Triumf obrońcy tytułu, Ronniego O’Sullivana, w Mistrzostwach Świata 2013!

(2013-05-06 21:41:44)
Triumf obrońcy tytułu, Ronniego O’Sullivana, w Mistrzostwach Świata 2013!

Kiedy dzisiaj o godzinie 20.00 w Crucible Theatre rozpoczęła się ostatnia sesja finałowego pojedynku Ronniego O’Sullivana z Barrym Hawkinsem, niewielu chyba widzów miało wątpliwości, kto zdobędzie w roku 2013 mistrzowski puchar.
Po trzeciej sesji meczu Ronnie prowadził już bowiem 15-10 i nawet ofensywnie nastawiony, niepoddający się do końca Barry Hawkins mógł mieć jedynie cień nadziei na dogonienie rywala i sięgnięcie po tytuł mistrza świata.

Po kolejnych pięciu partiach stało się jasne, że w końcu, po 17 latach, obrońcy tytułu uda się zdobyć kolejne trofeum. Ostatnim, który tego dokonał, był Stephen Hendry, który w roku 1996 pokonał w finale Petera Ebdona. Później szansę miał jedynie tenże sam Szkot (1997), a w roku następnym jego pogromca – Ken Doherty. Obaj dotarli do finału i obaj w nim przegrali (Irlandczyka zdetronizował John Higgins). Co ciekawe, we wszystkich wymienionych pojedynkach, włącznie z dzisiejszym, zanotowano identyczny wynik: 18-12.

Barry Hawkins walczył dzielnie do samego końca. Sesję wieczorną zaczął zresztą lepiej od Ronniego, wygrywając na początku pod rząd dwa frejmy. W pierwszym z nich, wykorzystując błąd O’Sullivana na odstawnej, wbił kolejny stupunktowy brejk w Crucible (127), wywołując burzę oklasków na widowni. Drugą partię rozpoczął od wbijania Ronnie, ale jego pudło na prostej stosunkowo czerwonej pozwoliło Hawkinsowi na zbudowanie przewagi (66 w podejściu), przy której Ronnie potrzebował już 5 punktów z fauli rywala. O ostatecznym wyniku zdecydowało wbicie białej przez obrońcę tytułu; po tym faulu kilka bil zaliczył jeszcze Barry, ale nie miały one większego znaczenia. O’Sullivan 15, Hawkins 12.

Kolejne dwie partie do przerwy zasiliły konto Ronniego. Najpierw wygrał frejm brejkiem 77-punktowym (rozpoczętym po 24 oczkach Hawkinsa i pudle na czerwonej przy dolnej bandzie), który postawił przeciwnika przed koniecznością postawienia snookerów; próba zakończyła się pudłem Barry’ego na czarnej. W ostatnim frejmie przed regulaminową przerwą O’Sullivan ustalił wynik dzięki wygrywającemu podejściu w wysokości 88 punktów. Do przerwy: O’Sullivan 17, Hawkins 12.

Ostatnia odsłona spektaklu w Crucible Theatre trwała już krótko: wystarczył jeden frejm, by sędzia Jan Verhaas mógł zakończyć finał Mistrzostw Świata. Obejrzeliśmy pojedyncze czerwone bile obu panów na początek, a po nich szybko skonstruowany brejk w wysokości 86 punktów, który zapewnił Ronniemu O’Sullivanowi zwycięstwo.

Mistrzowski puchar Ronnie odebrał w towarzystwie swojego synka, Ronniego Juniora, który – podobnie jak w ubiegłym roku – kibicował tacie przez cały dzień.
Zdobywca piątego w karierze tytułu, nowy-stary mistrz, pytany o ciąg dalszy kariery, nic nie obiecał... Pochwalił natomiast szczerze grę Barry’ego Hawkinsa, mówiąc, że był to jedyny rywal, przed którym poczuł strach. Istotnie Hawkins zagrał bardzo dobry mecz, o wiele lepiej prezentując się niż w półfinałowym starciu z Rickym Waldenem. Obaj rywale zanotowali wysoki procent skuteczności na wbiciach (Ronnie 94%, Barry 92%), a także sporo wysokich brejków, w tym 8 setek (6 Ronniego i 2 Barry’ego). Ich najwyższe podejścia w tym meczu były identyczne – 133 punkty. Był to jeden z najlepszych finałów, oglądanych w Sheffield: otwarty mecz, dobre wbicia, niezła, mądra gra taktyczna. Brawa należą się obu panom. Większe – oczywiście MISTRZOWI. :)

Wynik meczu finałowego:

Ronnie O’Sullivan 18-12 Barry Hawkins
87(74)-4), 92(92)-10, 0-98(88), 0-81(81), 13-101(50), 76(76)-7, 113(113)-0, 104(100)-0, 0-73, 83-37, 9-61, 75-0, 0-91(83), 4-133(133), 103(103)-0, 117(106)-5, 69-62, 36-71, 134(54,76)-0, 57(55)-56, 0-90(90), 133(133)-0, 75(69)-49, 38-87, 124(124)-7, 0-131 (127), 18-76(66), 77(77)-25, 89(88)-8, 87(86)-1

Na fotografii: Ronnie O’Sullivan w trakcie meczu finałowego ([za:] www.ronnieosullivan.tv, by Monique Limbos)

autor: Wanda

Dodaj komentarz Komentarze (40)
Panie Hearn, pora na refleksję CIAPUSZEK (2013-05-08 15:51:51)

Widać po sezonie z ,,wynalazkami" sternika snookera jakie były to mistrzostwa. Jako fan Ronniego, gdy powiedział, że odpuszcza cieszę się, że wrócił i wygrał w cuglach Mistrzostwa. Niemniej uważam, że Ronnie to dla snookera motor napędzający sponsorów oraz kibiców (także tych, którzy Go nienawidzą i przeciw Niemu kibicują) - jednym słowem Skarb na który trzeba dmuchać i chuchać. Pan Hearn zdaje się tego nie dostrzegać a Ronnie go po prostu ignoruje umyślnie. Kto ma rację widać gołym okiem, Osa zagrał na nosie sternikowi i pokazał, że jak chce mieć oglądalność i sponsorów to musi się liczyć z gwiazdami tego sportu. Bez gwiazd nie da się ciągnąć tego dalej, chyba, że chce się pogrążyć dyscyplinę. Ronnie jest dla snookera tym czym jest dla tenisa Roger Federer choć może bardziej wyrazisty bo ma image ,,bad boya". Takie osobowości jednak przyciągają uwagę i wg mnie nie wolno tego lekceważyć. Śmiem jednak twierdzić, że gdyby nie było tylu nic nie znaczących turniejów po rocznym rozbracie ze snookerem OSullivan w życiu nie wygrałby Mistrzostwa Świata mimo Jego niewątpliwego geniuszu Pzdr

Powtórka wpisu wolo (2013-05-08 02:55:14)

-Panie doktorze, mam depresję...
-A czym pan się zajmuje w życiu?
-Trochę biegam, pracuję na farmie.
- A może pan spróbuje pogtrać w snooker'a?
-Próbowałem, raz w roku wracam do Scheffield po tytuł, ale mi nie pomaga...

Miejmy nadzieję, że tym razem pomoże i zagra częściej.

Brawo Pep (2013-05-08 00:10:50)

Cieszę sie z zwycięstwa O'Sullivana jednak najlepszym zawodnikiem w historii pozostaje dla mnie Stephen Hendry! - 9krotny finalista mistrzostw świata, 7krotny mistrz świata i posiadacz bardzo wielu snookerowych rekordów Czas pokaze czy Roonie go prześcignie - czy starczy mu czasu..

Ronnie O’Sullivan kibic (2013-05-07 21:43:52)

Ronnie O’Sullivan mistrz nad mistrzami. Przypominam, że miał rok przerwy, a grał znakomicie Wspaniały zawodnik

Brawo O'Sa! szerpa (2013-05-07 18:15:52)

No i super! Obrońca tytułu, legendarny The Rocket po raz piąty Mistrzem Świata! i to w naprawdę dobrym stylu. Ten gość tworzy historię!
Razem z Hawkinsem stworzyli niezłe widowisko, wysokie breaki, bezwzględne wykorzystywanie błędów rywala (i to z obu stron), ładna, szybka gra - takie mecze chciałoby się oglądać za każdym razem. Jastrząbek się nie przestraszył, nie spalił w finale i naprawdę grał dobrze. Mam nadzieję, że przeniesie to na następny sezon, bo to sympatyczny zawodnik i zasługuje na wygranie jeszcze paru turniejów. To był jeden z lepszych finałów turniejowych w sezonie.
A co do całości zawodów - ech... szkoda gadać, tylko kilka lepszych spotkań, niemal cała czołówka odpadła w przedbiegach, wszyscy jacyś tacy wymęczeni, wyglądali czasem jakby mieli dość snookera i po prostu chcieli już iść do domu... Do znudzenia będę powtarzać, że to co robi Barry Hearn wcale dla snookera dobre nie jest. Niby popularyzuje grę, robi mnóstwo turniejów w różnych, czasem egzotycznych miejscach, ale jakim kosztem? Zawodnicy bez przerwy grają, non stop jeżdżą po całym niemal świecie. Żeby utrzymać się w czołówce i co za tym idzie mieć mniej meczy do rozgrywania w dużych turniejach, są zmuszeni grać w mnóstwie tych małych i ciułać punkty, bo bez przerwy są rewizje rankingu, masakra po prostu. Tych różnych zawodów jest tyle, że czasem się na siebie nakładają! - przecież to absurd. Na dodatek sezon trwa praktycznie przez okrągły rok - niemal bez przerwy. Nic dziwnego, że zawodnicy są wymęczeni, niewiele zostaje z ich błyskotliwości, inteligencji gry, a czasem i celności... I zamiast kilku czy no, kilkunastu dobrych turniejów mamy mnóstwo przeciętnych. I tutaj wybijają się właśnie ci słabsi zawodnicy, rzemieślnicy, od dawna przyzwyczajeni do rozgrywania dziesiątek przeciętnych meczy, a zabija się kreatywność tych, teoretycznie, lepszych. I ta kolejna rewolucja Hearna też mi się wcale nie podoba - dawniej być w 16 to było coś, to był przywilej, o który wszyscy walczyli do upadłego, a co będzie teraz? Po co być w 16, skoro i tak trzeba się do turniejów kwalifikować? To spowoduje kolejny spadek jakości snookera. Ja już nie rozumiem, o co temu gościowi chodzi, bo na pewno nie o rozwój "dobrego" snookera. Chyba po prostu, jak zwykle, o kasę...
Ech, żal po prostu...
I jeszcze co - widać jak świetnie wpływają na zawodników przerwy, wakacje od snookera - Higgins miał przymusową po zawieszeniu na pół roku i potem miał jeden z najlepszych sezonów i został MŚ, Roniek po rocznej przerwie został MŚ, a Hawkins też sobie przed mistrzostwami ponoć wakacje zrobił i proszę, dotarł do finału. Może to dobry pomysł na odświeżenie zawodników - przed mistrzostwami zrobić im przymusowe np. 2-3 tyg. wakacje ;) Nigdy nie podejrzewałam, że snooker będzie mnie nudził. Pewnie, zdarzały się takie mecze, które były znakomitym lekiem na bezsenność, ale to były wyjątki, a teraz to się staje regułą. Żeby ocalić moją miłość do tego sportu, muszę ograniczać się do oglądania dużych turniejów, bo po tych wszystkich PTC mam przesyt... Nie sądziłam, że do tego kiedykolwiek dojdzie.

Bravo SH (2013-05-07 18:14:53)

Mimo, że jestem wielkim fanem Hendrego wielkie gratulacje dla "osy".

Snooker się musi zmienić fan (2013-05-07 15:30:26)

Od jakiegoś czasu, odkąd turniejów jest więcej, mecze przypominają treningi lub sparingi. Zawodnicy są jak widzimy wypaleni totalnie. Te poważne i zadufane w sobie twarze wkurzone na cały świat....Gość robi dziecinny błąd, ale oczywiście robi to z grobową miną. Całe szczęście, że komenatatorzy z eurosportu próbują ratować sytuację i potrafią z nudnego meczu zrobić cuda. :P

pograłbym Trener (2013-05-07 12:36:33)

Myślicie, że na takim kursie można się czegoś nauczyć: http://prezentmarzen.com/trening-gry-w-snooker-z-mistrzem-w-warszawie/

Roni !!! KaMa (2013-05-07 10:38:44)

Wszystko byłoby pięknie gdyby Roni w wywiadzie pomeczowym nie grzebał w nosie, uchu , nie drapał się wszędzie i poprawiał układ koszuli w spodniach ! Strasznie to raziło.

Ronnie to zwierzak!!!:D Tomi (2013-05-07 10:22:15)

Trzy grosze ode mnie! Jak wyżej, Ronnie jest niesamowity. Wulkan przy zielonym stole! Mając taką skuteczność, 94%, szok! Barry zdaje się 93%. Kolejne mylne mistrzostwa. Zaraz ktoś napisz, że wygrał, bo miał łatwą drabinkę. Coo?? Może w pierwszej rundzie,. Umówmy się, Campbel nie należy do tuzów. Ale potem to już klasowi gracze czołowej 16tki. Także jak rok temu, obok Barrego, miał najtrudniejszą drabinkę. Wygrał zasłużenie jak chyba nigdy. 7:0 z Binghamem?? Potem odjechał Trampkowi? Nie no, szok jeszcze raz! Boję się, że ten sezon znowu sobie odpuści i wystartuje tylko w MŚ. A czy je wygra, kto wie... Co do pozostałych... Większość liczyła na Higginsa, który co dwa lata wygrywał. Jakoś Jaś (mój faworyt!!!!) nie odbudował formy, poza tym grał z jednym z dwóch zawodników(drugi to Milkins), którzy mu ewidentnie nie leżą. Z każdym innym awansowałby dp drugiej rundy. Podobnie Selby, któremu nie leży Hawkins. No Robb trafił na Milkinsa - patrz wyżej. Ding z kolei spotkał się z Barrym, który był w gazie. Walden miał fuksa, bo wszyscy (Maguire, Williams, Robb) się powykruszali. Dziwi mnie postawa Allena (który to już raz). Czekałem na snookerową ucztę w ćwierćfinale O'sa - Jaś, ale zabrakło mi tego drugie... Szkoda, ciekawe czy kiedyś się jeszcez spotkają??? Z innej beczki. Mamy 7 maja, koniec sezonu. Pamiętam jeszcze nie tak dawno, jak się czekało do sierpnia-września na pierwszy turniej. A teraz? Za dwa tygodnie rusza nowy sezon. Nie dziwmy się zatem, że w MŚ zamiast 80 breaków wpada 50, z czego kilkanaście robi zawodnik który w tym sezonie nie grał. Do tego będzie jesczez gorzej, bo zdaje się, że rozstawieni zawodnicy będą tylko w dwu czy trzech turniejach, a tak będą musieli kwalifikować się jak pozostali, co doprowadzi do prawdziwego misz maszu w rankingu. Czy naprawdę tego chciałeś kolego Hernie?

Generalia Stan Remuszko (2013-05-07 10:19:14)

Podsumowując całość, z przekonaniem podzielam wczorajszą opinię les z godziny 22:16:26 (oraz inne jej podobne). "Jeszcze Snuker nie zginął, kiedy tacy zawodnicy grają!" A jeszcze pani Michałowa... Stanisław Remuszko

Bravo !!!! qserfde (2013-05-07 09:02:00)

Bravo Ronnie - Snooker w jego wykonaniu to czysta poezja, piękno, wirtuozeria na niebywałym poziomie a lekkość z jaką wbija kolejne bile to po prostu czysta finezja. Chyba bardzo niewielu graczy osiągnęło arcymistrzowski poziom O'Sullivana.

Trafiłem 18:12 Stan Remuszko (2013-05-07 03:56:49)

Momentami odnosiłem wrażenie, iż O'Sullivan celowo wyreżyserowuje własną rzekomą chwilową słabość, robi umyślnie błędy, dla udramatyzowania.
Z prywatną satysfakcją pragnę też na boku odnotować, że jako bodaj jedyny na Forum przewidziałem przed rozpoczęciem meczu jego wynik 18:12 (wpis z 5 kwietnia z godziny 16:19:28 pod materiałem http://147.pl/article.php?_cat=wiadomosci&_id=1531)

RONNIE - talent samorodny wolo (2013-05-07 01:32:47)

Kiedy Ron grał z Captanem, po kolejnej, wbitej przez Niego bili typu "mission impossible", zagrała mi w głowie Anna Maria Jopek: "Żeby Ronnie grał, aż po czasu kres. DOBRY BÓG DAŁ MU TALENT." Tak, tak, chyba nikt w historii tego sportu nie został tak hojnie obdarzony przez Najwyższego. Facet ma ostre zakręty w swojej historii, ale to kolejny dowód na geniusz, bo większość z geniuszy nie radzi sobie ze sobą samym/ą. Mam nadzieję, że jego lekarz pozostawi nam go na dłużej w grze w snookera. A dziś...? Czapki z głów, ci co go kochacie i ci co wręcz przeciwnie. Dokonał bowiem rzeczy wielkiej i to jest bezdyskusyjne.

Refleksja Miłosnik (2013-05-07 00:53:40)

Wszystko ładnie, pięknie.Tylko nudnie Rakieta znowu wygrał, trochę to staje się nudne. Liczyłem po cichu na kogoś innego.

Incredible LikeSnookerr (2013-05-06 23:52:31)

Ojj.. nie przypominam sobie tak znakomitego spotkania jak ten finał . Kapitalna gra OBU zawodników w każdym elemencie ,a w zasadzie o zwyciestwie zadecydowało to ,że Ronnie praktycznie wykorzystywał każdą dobrą szanse którą otrzymał , Hawkinsowi niestety przydarzały się błędy..Ale ogólnie jestem pełnen podziwu dla rakiety i tu chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego oraz dla Barryego, który moim zdaniem w tym finale z taką grą wygrałby z każdym oprócz Ronniego :D

wreszcie super finał Rumburak1972 (2013-05-06 23:46:25)

Roonie jak zawsze (sam za nim nie przepadam za czasami burackie zachowanie) the beściak. Ale Hawkins pokazał klasę. Liczę na Hawkinsa w przyszłości, bo to naprawdę kompletny gracz. Dla obu pełem szacun.

odczucia... Bartosz (2013-05-06 23:26:25)

Oczywiście wygrał Geniusz snooka. Można polemizować nad jakością gry pozostałych graczy i przed finałem myślałem, że Roonie zniszczy Hawkinsa przy stole. Okazało się, że Hawkins to bardzo dobry zawodnik i grał prawie jak równy z równym. Osobiście uważam, że obejrzałem jeden z lepszych finałów MŚ za co dziękuje Hawkinsowi bo... przyznaje się , że myślałem o rozjechaniu Hawkinsa przez Osę w max 20 frejmach. Dał chłopak popis waleczności i umiejętności. Gratuluje Roonie, Gratuluje Hawkins. Piękny mecz.

aż 20 wygrywających brejków w tym meczu! szkoda, że nie zakończył setką. Eder (2013-05-06 23:17:58)

ale największy żal, że nie zawsze chciało mu się grać w ciągu swojej kariery, bo pobiłby wszystkie rekordy wliczając ten Joe Davisa. Tylko Hendry w najlepszych latach dorównywał mu poziomem.

Dobranoc Alex(ander) (2013-05-06 22:56:00)

No dobra, Ronnie wielkim snookerzystą jest - wiedzieliśmy to od dawna. Jego zwycięstwo po takiej przerwie świadczy jednak (w moim odczuciu) bardziej o mizernym poziomie całego turu niż o jego geniuszu. Choć finał momentami wynagradzał bryndzę pozostałych etapów, to dramaturgii w całym pojedynku zabrakło (jedynie niektóre partie przypominały mi turnieje sprzed kilku lat). Ale naprawdę nie mam już ochoty na oglądanie kolejnych zawodów... Tak czy inaczej - brawo Ronnie za bądź co bądź historyczną obronę tytułu. Brawo Hawkins za nawiązanie walki z OSą, szkoda że finał nie zakończył się bardziej wyrównanym wynikiem, bo momentami wierzyłem w większe emocje na finishu.

odp.do golas obi (2013-05-06 22:54:18)

Mistrz Swiata w kazdym turnieju jest rozstawiany automatycznie z nr. 2 niezaleznie od rankingu, chyba ze lider rankingu jest nieobecny to wtedy z nr 1

joo (2013-05-06 22:51:26)

wspaniała historia. no i wielkie brawa dla Barrego, szkoda go troche bo grał naprawdę dobrze. oby w nastepnym sezonie prezentował sie podobnie i wygrał kilka turniejów. należy mu się :D

Hawkins Ronnie jest najlepszy (2013-05-06 22:49:29)

Wielkie gratulacje dla Ronnie'ego, ale warto moim zdaniem przyznać nagrodę fair play dla jego rywala za mecz finałowy - dwa razy przyznał się do faulu, z czego przynajmniej raz stracił za to frejma (wg tego co zapamiętałem przez wielkie emocje). Za to szacunek dla Hawkinsa.

podpisal kontrakt obi (2013-05-06 22:44:06)

ze sponsorem na 10 turniejow w ktorych ma zamiar zagrac

mistrzostwo. jack.... (2013-05-06 22:42:11)

Ronnie O’Sullivan mistrz ...mistrz ....mistrz. Liczyłem na niego...

Brawo!!!! Dave (2013-05-06 22:38:47)

Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!! Ronnie. Jestes prawdziwym geniuszem.

Do MS Majtek (2013-05-06 22:38:41)

"Najlepsi gracze muszę zdecydować, czy warto występować we wszystkich turniejach, czy przygotowywać się do najważniejszej imprezy sezonu."

Ronnie wcale nie grał, bo snooker mu się znudził, ale wynikało to bardziej z 'pozaboiskowych' niuansów niż z jego własną decyzją. Mam nadzieję, że ten rok pozwolił mu, z pomocą tym razem odpowiednich osób, odbudować się psychicznie i mam nadzieję, że jeszcze przez kilka lat będzie cieszył publiczność swoją grą :)

Gratulacje dla Ronniego! Gregory (2013-05-06 22:31:28)

Choc sercem zawsze bylem za Stephen Hendry, a na tych mostrzostwach za Murphy... to i tak ale szczere gratulacje dla Ronniego za zdobyty5 tytul mistrza swiata! Ten final to bylo naprawde dobre widowisko! No i tyle centure breaks! :)

Ronnie King ossa (2013-05-06 22:19:10)

Wystarczył 94 % skuteczność na krótkich bilach, by Ronnie zdobył swój 5 tytuł :-) BRAWO. Jakby jeszcze poprawił wbicia na długich bilach i leciutko dopracował odstawne, byłaby bajka. Okazuje się, że Ronnie zawsze wygrywał, tylko czasem z samym sobą, dlatego podwójne brawa dla jego psychiatry. Nie wiem co mu przepisał, ale to już 2 rok działa :-). Brawa też dla Hawkinsa. Chłop robił co mógł i "czyścił" trudne układy...Świetne widowisko!!!

gratulacje dla obu les (2013-05-06 22:16:26)

W tych Mistrzostwach Barry Hawkins zwyciężył stereotyp słabeusza, któremu udaje się czasem ograć arystokratę snookera mającego akurat słaby dzień. Wyraźnie pokonał młodego i uzdolnionego Lisowskiego, potem ograł Marka Selby'ego numer jeden światowego rankingu snookera, następnie udowodnił swą teraźniejszą wyższość nad NADAL wspaniałym Dingiem Junhuiem, wyszedł też zwycięsko z męczącego i zaciętego pojedynku z Waldenem, a w końcu stawił najwiĘkszy możliwy w tych okolicznościach opór Ronniemu O'Sullivanowi, snookerzyście wszechczasów. To już jest godne zauważenia i zadaje kłam głodnym kawałkom o złym Barrym Hernie, snookerze schodzącym na psy, beznadziejnych parweniuszach, którzy prawem kaduka wdarli się na salony... Może rzeczywiście ogólny poziom snookera nieco się obniżył, ale większa demokratyzacja snookera, jego otwarcie na świat - to czysty zysk dla tego sportu. Ronnie O,Sullivan, Książę Snookera, osiągnął swój tytuł mistrzowski zasłużenie - pokazał może nie tyle genialne zagrania, ile mistrzowską grę na niezłym poziomie: przemyślaną, rozważną, grę do końca, nielekkomyślną, dość żywą i dość giętką.
Fantastycznie ogląda się taką grę. Szczerze gratuluje obu zawodnikom

Autograf Szu (2013-05-06 22:12:24)

Posiadam do sprzedaży autograf Rooniego O'Sullivana - 100 procent oryginalny!!! Więcej info pod: szuli608@gazeta.pl

legenda pot (2013-05-06 22:11:23)

przez ostatnie 12 m-cy nikomu tak nie kibicowalem jak Ronniemu. zaden turniej nie wywołał u mnie takich emocji jak mecze Rakiety prez ostatnie 2 tygodnie. geniusz w każdym calu.

ikona pein2 (2013-05-06 22:10:38)

prawdziwa ikona snookera Jak to trump powiedział wraca spokojnie do domu bo przegrał z najlepszym snookerzystą wszechczasów. GZ Ronny

ranking hhh (2013-05-06 22:10:20)

o ile dobrze pamietam cos tam kom na eurosport gadali ze ranking teraz malo wazny bo inne zasady beda ?

Bravo Ronnie MS 2013 (2013-05-06 22:06:37)

Godnie zastąpił Stephena, gdyby nie Ronnie te mistrzostwa sięgnęły by dna. Najlepsi gracze muszę zdecydować, czy warto występować we wszystkich turniejach, czy przygotowywać się do najważniejszej imprezy sezonu. To co w tym roku mieliśmy okazję oglądać powodowało, że chyba duża część z nas straciła ochotę na przesiadywanie przed telewizorem. Jedyny wyrównany mecz ćwierćfinał Murphy - Trump. Jedyny zawodnik, którego dało się oglądać Ronnie O'Sullivan. Zabrakło mi szczególnie Higginsa, Robertssona, pewności w grze Trumpa, odwagi Dinga, inteligencji Ebdona i Selbego. Zabrakło emocji, na szczęście dostaliśmy happy end, czyli powrót syna marnotrawnego. Ja osobiście w zeszłym roku nie mogłem sobie wyobrazić snookera bez Hendrego i Osy, na szczęście ten drugi wrócił. Chciałbym jeszcze raz zobaczyć kiedyś Higginsa w najwyższej formie i Dinga, który wierzy w siebie. Nie chciałbym oglądać znów snookera pełnego gracji i finezji. Chciałbym, żeby nowe pokolenie zaczęło odważnie wchodzić do gry. Oby przyszły rok był rokiem, kiedy wreszcie takie tuzy gry jak Selby, Walden, Bingham, Allen i reszta smiesznych ludzi zostanie wyparta przez pokolenia typu, Brecel, White, Tirapongpaiboon etc. Potrzeba nowej krwi pełnej wigoru i optymizmu. Czekam również, na pojedynek Ronniego i Johna Higginsa, bo ich mecze oglądam z największą przyjemnością. Pozdrawiam wszystkich miłośników snookera i do zobaczenia w przyszłym roku. MS 2013

kibic morda (2013-05-06 22:02:38)

wiedzialem ze tak bedzie!!! gratki rakieto.....

Mistrzostwa świata Alien (2013-05-06 21:59:16)

Ronnie mistrzem świata najlepszy z najlepszych !!!!

Mistrz jari (2013-05-06 21:56:36)

ja ogladam snookera tylko dla niego. jest wielki, cisze sie bardzo

i co dalej.? golas (2013-05-06 21:53:10)

znakomicie !!! wielki szacun chyba wybiorą go sportowcem roku w wielkiej brytani tylko co dalej z ronim nawet nie lapie sie na 16 rankingu po tym zwyciestwie

hhh (2013-05-06 21:49:59)

no i mamy w koncu kogoś kto obronił tytuł gratki ;] ciekawe czy zrobi przerwe czy bedzie grał