Reklama | Kontakt
Ding Junhui po raz drugi w karierze zwyciężył w turnieju UK Championship. Młody Chińczyk w finale pokonał 10-8 aktualnego mistrza świata - Johna Higginsa.
Mecz finałowy był bardzo zacięty. Przez większość spotkania żaden z zawodników nie potrafił odskoczyć od przeciwnika na więcej niż jeden frejm. Udało się to 22-latkowi z Chin dopiero w końcówce pojedynku, kiedy to wyszedł na prowadzenie 9-7.
Kolejnego frejma wygrał Higgins zmniejszając stratę do jednej partii. Szkotowi nie udało się jednak doprowadzić do remisu i rozegrania ostatniego 19. frejma. Ding Junhui wygrał ostatecznie 10-8.
Po ponad 3 latach przerwy, Ding Junhui wygrał ponownie turniej rankingowy i to nie byle jaki turniej, bo drugie najważniejsze zawody snookerowego sezonu - UK Championship. Wydaje się, że Chińczyk na dobre wraca do ścisłej snookerowej czołówki i w końcu zaczyna spełniać oczekiwania tych, którzy już kilka lat temu wróżyli mu znakomitą karierę. Przypomnijmy, że w poprzednim turnieju rankingowym (Grand Prix) Ding dotarł również do finału.
Ding Junhui 10-8 John Higgins
1-sza sesja: 93(81)-11, (43)43-75(67), 101(69)-27, 32-77(67), 78(63)-4, 51-62, 65(44)-49(45), 0-96(80)
2-ga sesja: 58-22, 21-67, 78(50)-12, 12-99(91), 5-68(42), 75(74)-5, 64-58, 62-49, 18-115(115), 84(75)-36
Brawo dla Dinga. Bardzo dobry pojedynek.
Liczyłem bardzo na Roniego ale nie czuje się rozczarowany po wygranej Dinga, lecz chciałem podkreślić bardzo sportowe zachowanie ronniego mianowicie chodzi o ta ostatnią partie, pokazał ze jest groźny na każdym etapie meczu i na koniec oddał higinsowi w prezencie ten frejm chociaż mógł grać dalej dla mnie to było bardzo koleżeńskie. Pozdrawiam
Święta juz blisko więc Ding musiał wygrac, to sie nawet tak kojarzy :D Merry Xmass ;-)
Brawo Ding. Na prawdę świetna gra i drugie zwycięstwo w UK. Szczególnie w końcówce Ding bardzo ładnie wytrzymał presję i wbijał nawet te bardzo trudne bile.
Higgins przegrał ten mecz nie wbijając brązowej przy stanie 7-7. Presja okazała się zbyt duża.
w sumie liczyłem na zwycięstwo Higginsa ale po tak systematycznym remisowaniu obydwu zawodników zacząłem mieć wątpliwości. może Ding faktycznie powraca ale mam wrażenie, że skończy się to jak zwykle i w kolejnym turnieju Ding pewnie odpadnie w pierwszej rundzie. życzę mu jednak jak najlepiej.
stare to zdjęcie....
do tej pory odniósł 4 zwyciestwa w turniejach rankingowych ogrywajac tym samym w tychze finałach 4 najbardziej utytulowanych graczy w historii snookera, to jak: Hendry'ego, Davis'a, O'Sullivana i w końcu Higginsa. Wielki szacunek dla tego młodziaka, nalezało sie mu. Bardzo solidny i bardzo rownie grajacy w tym sezonie.. Oby tak dalej !!!