Reklama | Kontakt
Mark Selby po raz drugi w karierze wygrał najważniejszy zaproszeniowy turniej snookerowy - Masters. Anglik w finale pokonał swojego bardziej utytułowanego rodaka, Ronniego O'Sullivana.
Mecz finałowy był bardzo zacięty. Ronnie O'Sullivan nie zwykł oddawać praktycznie wygranych meczów. Tym razem było jednak inaczej. "Rakieta" prowadził 9-6 i potrzebował jednej partii do wygrania całego spotkania. Selby jednak powoli odrabiał straty i doprowadził do remisy 9-9. O zwycięstwie w Mastersie 2010 zadecydował ostatni dziewiętnasty frejm.
W decydującej partii lepszy okazał się młodszy Anglik, dla którego był to już czwarty z rzędu wygrany frejm. Najpierw wbił w brejku 37 punktów, dzięki czemu przejął inicjatywę. O'Sullivan nie potrafił odpowiedzieć na tego brejka przeciwnika. Po kolejnym podejściu do stołu Selby jeszcze powiększył swoją przewagę, zupełnie odbierając O'Sullivanowi ochotę na grę i ostatecznie wygrał tę partię 65-0 i cały mecz 10-9.
Pierwsza sesja: 35(35)-81, 90(56)-34(30), 86(86)-7, 122(122)-0, 101(101)-4, 0-83(83), 0-112(112), 74(54)-33(33)
Druga sesja: 0-117(54,58), 114(92)-8, 0-136(136), 74(49)-41(37), 0-78(78), 137(41,89)-0, 91(91)-3, 25-92(62), 8-109(109), 67-78, 0-65(27,37)
Selby wygrał londyński turniej zaproszeniowy po raz drugi w karierze. Tym zwycięstwem zrewanżował się O'Sullivanowi za przegraną rok temu, kiedy to O'Sullivan odrabiał straty i od stanu 5-8 dla Selby'ego wygrał pięć frejmów z rzędu i cału mecz 10-8. Co ciekawe, od czterech sezonów Mastersa wygrywają na przemian tylko Ci dwaj zawodnicy. Czyżby za rok miał w tym turnieju zwyciężyć ponownie Ronnie O'Sullivan?
Wyniki wszystkich spotkań i inne informacje na temat turnieju Masters 2010 znajdziesz tutaj.
Bardzo się ciesze z tej wygranej, mam tylko nadzieje że Selby utrzyma wysoką forme do końca sezonu i będe mógł cieszyć się z jego kolejnych zwycięstw
nie ma co gdybać. Ważne jest to że Ronnie jest w świetnej formie, pokazał to teraz w Masters i w UK Champs też, oby tak dalej bo to nie koniec sezonu. Ronnie trzymam kciuki atakuj !!:):):):):):):):):):)
Brawo, brawo, brawo!!! Mój idol w końcu się przebudził:)!Bo ostatnio o Marku było bardzo cicho z powodu braku formy:/. Nie oglądałem wszystkich jego meczów w Mastersie, ale patrząc na pojedynek z Allenem widziałem...błędy i kiepską formę Marka:P. Więc co będzie jeśli Mark zacznie grać koncertowo? Mam nadzieję, że niebawem zostanie mistrzem świata! A dumnego i zbyt pewnego siebie O'Sullivana nie lubię!!!
Congratulations !;P Mark Selby należy do czołówki moich ulubionych graczy, jestem bardzo zadowolona z tego wyniku.:) Szkoda, że nie oglądałam meczu, bardzo żałuję :( Szkoda mi tylko jeszcze Neila Robertsona, dobrze mu szło, dopóki nie spudłował tej czerwonej.
takie gdybanie co by bylo gdyby niema wogule wiekszego sensu
nie mogę znaleźć nigdzie info jak skomentował Ronny do Marka, po pamiętnym pudle... no a meczyk... lubię Sullivana ale byłem za młodością.
glupi jest przegral na wlasne zyczenie niecierpliwy i salby w defensywie wkurzyl mnie wczoraj
spotkanie powinno się zakończyć na 18 frejmie, kiedy to Rakieta nie wykorzystał (nie pierwszy raz) rewelacyjnej szansy na zwyciestwo w meczu 10-8, kiedy to spudłował zieloną... a tak mamy rewanż za zeszłoroczny finał gdzie sytuacja była odwrotna, to Ronnie przegrywał 5-8 by wygrać spotkanie 10-8... Mam nadzieje ze za rok bedzie powtórka (po raz trzeci) z rozrywki i znowu zobaczymy tą parę w finale! ;-)
miałem nadzieję że Ronnie tym razem obroni tytuł :) ale i tak mi się podobało
Brawo Mark!!!
Brawo Mark...
Cieszę się, że to Mark Selby wygrał. Od początku na niego stawiałam. Wspaniała walka. Uwielbiam Snookera i wreszcie mam z powrotem w kablówce Eurosport (jakiś czas temu zabrali), więc znów mogę odpoczywać przy Snookerze. Selby to wspaniały gracz.
Nie ukrywam, ze nie jestem wielbicielem Selby-ego. Zdziwilo mnie, ze ogral O'se mimo, iz przegrywal 6-9. O'sy tez nie lubie, ale z dwojga zlego wolalbym, zeby to on wygral. Dobrze, ze jesli w ogole Selby wygrywa, to sa to turnieje nierankingowe. Za rok wystartuje pewnie jako obronca, ale moze juz za dwa lata w ogole nie wejdzie, hihihihi. Szkoda, ze Higgins przegral z Allenem, bo w innym razie John odprawilby z kwitkiem Selby-ego. Szkoda, ze Szkot nie gra tylko z wlasnymi przeciwnosciami, ale takze i z sedziami (sedzia!). Gratulacje Mark! Oby byl to Twoj ostatni tryumf!
MARK IS THE BEST