Reklama | Kontakt
Mark Allen jest bardzo blisko fazy ćwierćfinałowej Mistrzostw Świata rozgrywanych w Sheffield. W meczu drugiej rundy Irlandczyk prowadzi ze swoim imiennikiem, Markiem Davisem 11-5.
Podczas czwartkowej, pierwszej sesji spotkania Allen wbił w brejku 146 punktów. Coś takiego zdarza się bardzo rzadko, ale co ciekawe, dla młodego Irlandczyka jest to już drugi taki brejk w karierze. Wcześniej dokonał podobnej sztuki podczas UK Championship w 2007 roku. Jeśli do końca zawodów nikomu ze snookerzystów nie uda się wbić brejka maksymalnego, to Allen ma zapewnioną nagrodę £10 000 za najwyższego brejka turnieju.
Lepiej cały mecz rozpoczął Mark Davis, który wyszedł na prowadzenie 2-0. Kolejne pięć parti wygrał jednak Allen, oddając przeciwnikowi w tej sesji jeszcze tylko jednego, ostatniego frejma i po czwartkowym wieczorze mieliśmy wynik 5-3 dla Allena.
W porannej piątkowej sesji dominował również Allen. Przed wieczorną częścią spotkania prowadzi on 11-5 i brakuje mu zaledwie dwóch frejmów, aby zapewnić sobie miejsce w ćwierćfinale Mistrzostw Świata.
Drabinkę turniejową, wyniki meczów i inne informacje na temat Mistrzostw Świata znajdziesz tutaj.
Dziadek Davis dał radę. Spocił się przy tym jak mysz. Szacun.
I mamy sensację !!! Davis, który już dawno nie zagrał dobrego turnieju eliminuje urzędującego mistrza świata Higginsa. Niesamowita sprawa, to się naprawdę nie miało prawa zdarzyć. Maguire też już praktycznie poza burtą turnieju. Allen powoli wyrasta na jednego z faworytów.
Ale i tak zapewne wszystko rozstrzygnie się w czworokącie: Higgins,O'Sa,Williams i Maguirre. Może jeszcze się włączyć Ding Junhui i Selby...