Zmarł Alex Higgins

(2010-07-25 10:49:02)
Zmarł Alex Higgins

W sobotę w Belfaście zmarł jeden z najwybitniejszych snookerzystów w historii, legendarny Alex "Hurricane" Higgins. Miał 61 lat.

Irlandczyk od kilku lat walczył z rakiem gardła. Leczenie spowodowało utratę zębów, co uniemożliwiał mu normalne odżywianie.

- To błędne koło - mówił na początku lipca dentysta opiekujący się byłym profesjonalnym snookerzystą. - Alex nie wyzdrowieje i nie wstawimy mu nowych zębów, jeśli nie zacznie normalnie jeść. Ale nie może też jeść nie mając zębów. Na teraz jego stan ogólny jest bardzo kiepski. Nie czuje się dobrze. Źle wygląda też stan jego płuc. Jest mnóstwo przeciwwskazań do zastosowania ogólnego znieczulenia i przeprowadzenia operacji - tłumaczył doktor Daniel Simon.

"Hurricane" był jednym z najlepszych i najbardziej kontrowersyjnych zawodników w historii snookera. Jego niesamowite umiejętności i widowiskowy styl gry spowodował, że był uwielbiany przez kibiców na całym świecie. Dwukrotnie, w 1972 i 1982 roku wygrywał snookerowe Mistrzostwa Świata, a w latach 1976–1977 i 1982–1983 był wiceliderem światowego rankingu.

W 1982 roku, podczas wygranych przez niego mistrzostw świata miał miejsce jeden z najlepszych meczów w historii tej dyscypliny sportu. W półfinałowym pojedynku z Jimmym Whitem, Higgins przegrywał w spotkaniu do szesnastu wygranych frejmów 14-15 i 0-59. Mimo bardzo trudnego układu znajdującego się na stole zdołał zbudować brejka w wysokości 69 punktów popisując się przy tym kilkoma wyśmienitymi i efektownymi zagraniami. Do dziś podejście to uważa się za najlepszy brejk w historii snookera.

Karierę zawodową zakończył w 1997 roku, wtedy też zdiagnozowano u niego raka gardła. Od tego momentu grywał sporadycznie, bez większych sukcesów. W październiku miał wystąpić w pierwszych mistrzostwach świata seniorów.

W maju Higgins po raz ostatni pojawił się w telewizji, po tym jak zdradził, że zna nazwiska przynajmniej czterech graczy ze światowej czołówki snookera, którzy przyjmują korzyści majątkowe w zamian za podkładanie się w meczach. Sam przyznał, że w swojej karierze także otrzymywał takie propozycje, ale za każdym razem je odrzucał.

- Znaliśmy się ponad 40 lat - powiedział niezwykle przejęty prezes WPBSA, Barry Hearn. - Będzie nam go bardzo brakować. To był prawdziwy mistrz, najlepszy z najlepszych. Snooker jest mu wdzięczny za wszystko co dla niego zrobił - dodał 61 letni Anglik.

Dodaj komentarz Komentarze (4)
zgadzam się z przedmówcą makaveli (2010-08-27 12:58:27)

Break niesamowity, ale tylko jeśli wziąć pod uwagę presję jaka ciążyła na Higginsie... BTW dzięki za fragment breaka OSy - nie widziałem tego cuda :P

To jakiś żart? Tazzz (2010-08-24 17:22:47)

Właśnie oglądnąłem tego breka i jak dla mnie wcale nie był najlepszy na świecie. Czerwone łatwe na środku stołu(tylko jedna pod długą bandą no ale w tamtych czasach wykroje kieszeni tolerowały o wiele więcej niż teraz), kolorowe na punktach(oprócz czarnej ale ta łatwa do wbicia). Trudność tego breaka polegała jedynie na presji co widać bo Higgins popełnia mnóstwo błędów podczas wychodzenia na kolejne bile. Tak jak napisałem powyżej, układ łatwy, wręcz treningowy, więc nie wiem czym tu się podniecać i nazywać go jednym z najlepszych w historii. http://www.youtube.com/watch?v=2Wt2xPAf4fM&feature=search tutaj możecie sobie pooglądać naprawdę trudne wbicia.Pozdrawiam.

wybitny mistrz xxx (2010-08-06 00:26:59)

niech mu ziemia , lekką będzie, spoczywaj w spokoju - snookerowy fan.

Legenda bbc (2010-08-01 10:08:31)

Niech spoczywa w pokoju.