Końcówka 'prawie' maksymalnego brejka Kena Doherty'ego

Ostatnie kilka minut świetnego brejka Kena Doherty'ego z turnieju Masters z 2000 roku. Wydawało się, że brejk maksymalny jest pewny... Na koniec warto zwrócić uwagę na reakcję przeciwnika Irlandczyka - Matthew Stevensa. Walijczyk nie mógł uwierzyć, że nie padł 'maks' i doskonale wiedział co musi czuć w tym momencie Doherty.

Dodaj komentarz Komentarze (14)
Ehhh Chmielu (2008-03-16 17:29:03)

Szkoda mi Dohertego :(

Szkoda :( Wirtualniak (2008-02-17 10:43:39)

Ja lubie Kena Dohertego. Myśle,że teraz gdy ma większe doświadczenie trafiłby tę czarną.

Do "fan" artursnook (2008-02-16 13:34:11)

fan (2007-11-10 10:48:11) "Ten film jest dowodem tego, ze Doherty nie umie grać w snookera." Tak, nie umie grać w snookera, ale wcześniej wbił 140 pkt.. Co za paradoks! Ty w ogóle wiesz co piszesz/ mówisz? Wielka szkoda, naprawdę zasłużył na tego maxa, również uważam, że to wina ogromnej presji, jaka ciążyła na Irlandczyku. Pozdrawiam

Ha ha Ksys (2008-01-16 14:49:35)

Ja się śmieję ale sam bym w życiu nie wbił :) chociaż to troche zabawne :)

Doherty nie pokazał klasy... fan stevensa (2007-11-16 13:52:23)

Jeżeli chciał wbić 147 i tak bardzo zależało mu na tej ostatniej czarnej, to mógł się przy tym uderzeniu bardziej skupić... Przecież na treningu on wbija wszystko bo takie filmiki widziałem. Hańba !

- fan (2007-11-10 10:48:11)

Ten film jest dowodem tego, ze Doherty nie umie grać w snookera.

ale nie fart DOHerty najlepszy (2007-10-09 11:48:17)

takie bile na treningu wbija z zawiązanymi oczami i jedną ręką. Chyba juz poczul na co wyda tą kasę którą dostanie za maksa. Wkoncu wbije maxa. Moj ulubiony gracz jest najlepszy.

@perszingas Farr (2007-08-14 18:53:17)

Moim zdaniem to nie wyluzowanie, ale stres chybił tę czarną ;-).

Taki zawodnik... perszingas (perszing) (2007-07-18 23:43:56)

... a zjadł go stres. Doherty wydaje się taki opanowany przy stole, ale przy tej czarnej... no sam nie wiem, co się stało? Może za bardzo się wyluzował? Jest to wprost nie do uwierzenia, że nie trafił takiej banalnej czarnej (ja to nazywam banalną czarną, ale sam bym pewnie nie trafił nie dlatego, że nigdy nie grałem w snookera tylko, że strasznie się stresuję).

Drugi zawodnik Olcia (2007-07-18 20:59:07)

ja bym chciała zobaczyć tego breaka w wykonaniu Stevensa. To co się działo za plecami Doherty'ego było równie ciekawe jak to na stole. Fajna końcówka filmiku z Parrottem i Davisem. pokazują jak nie wiele potrzeba żeby zrobić duży błąd. Szkoda, że to już była ostatnia czarna....

święty Janie na oleju... JPS (2007-07-15 17:05:51)

Jak on mógł tego nie wbić? Zgodzę się z Asem, że ten max Doherty'emu się należy. A co do reakcji Stevensa, to rzeczywiście przeżywał bardziej niż Irlandczyk - najbardziej było to widać chyba kiedy z ulgą odetchnął po zielonej, która chyba była teoretycznie najtrudniejsza. Bardzo ładnie się Walijczyk zachował... Takie "uosobienie" zachowania zgodnego z duchem fair play, że tak powiem... Swoją drogą, słodcy byli siedem lat temu ;-) Stevensowi to chyba trochę zostało do dzisiaj ;-)

Nie wbita czarna... Miki (2007-07-15 13:33:50)

Nie wyszedł na wprost i z nerwów trochę przekombinował. Wielka szkoda! Często to widziałem i zawsze mi przykro. Rzeczywiście Stevens przeżywał bardziej niż Doherty. Oby Ken wbił wreszcie 147 w breaku.

Wielka szkoda perszingas (2007-07-15 00:27:03)

Nie ma szczęścia. Prześladuje go fatum. Pamiętam, jak rok temu w China Open też atakował maxa i... skończyło się na ostatniej czerwonej, bo potem nie wbił czarnej. Nie jestem jakimś jego fanatykiem, ale max mu się należy za całokształt kariery. Może w tym sezonie się uda? Oby. Życzę mu tego. Pozdrawiam.

Stevens domino (2007-07-14 22:07:57)

Matthew Stevens przeżywał chyba bardziej niż sam Doherty, ale to miłe z jego strony, że tak sie zachował