Reklama | Kontakt
Data urodzenia: 8 stycznia 1978
Kraj: Hong Kong
Przydomki:
Zawodowiec w latach: 1998 -
Najwyższa pozycja w rankingu: 14
Obecna pozycja w rankingu: 14
Najwyższy break turniejowy: 147
Grand Prix: 2007
Premier League Snooker: 2003
Marco Fu Ka-chun, znany lepiej jako Marco Fu, urodził się 8 stycznia 1978 roku w Happy Valley w Hong Kongu. Mając lat dwanaście wyemigrował z rodzicami do Kanady. Kiedy skończył szkołę średnią (miał wtedy lat 18) dostał propozycję powrotu do Hong Kongu i rozpoczęcia kariery jako zawodowy snookerzysta od Josepha Lo, prezydenta Hong Kong Billiard Sports Control Council Co. Ltd.
W roku 1998, tym samym, w którym rozpoczął grę profesjonalną, dotarł do finału Grand Prix pokonując Ronniego O’Sullivana 5-4, następnie Petera Ebdona 6-1. W finale jego przeciwnik, Stephen Lee, okazał się dla niego za mocny. Przegrał 2-9, niemniej jednak ogromnie wzrosła jego pozycja w rankingu. Choć na początku był na 337 pozycji, w sezonie 2000/2001 znajdował się na miejscu 15.
Został nagrodzony tytułami WPBSA Newcomer of the Year i WSA Young Player of the Year w 1999 roku (cos w rodzaju odkrycia roku, młodego gracza roku).
Typowany przez wielu ekspertów na przyszłego mistrza Fu stracił formę i szybko spadł w rankingu. Przez następne pięć lat jedynym zanotowanym przez niego osiągnięciem było dotarcie do półfinału Welsh Open w 2003 roku. W ćwierćfinale tego turnieju pokonał Stephena Lee 5-0 by potem przegrać 4-6 ze Stephenem Hendrym, który potem zwyciężył w finale.
W 2003 roku, trzy miesiące po Welsh Open, Fu osiągnął pierwszy z dwu zanotowanych w karierze ćwierćfinałów Mistrzostw Świata. W pierwszej rundzie pokonał Ronniego O’Sullivana, który jednak w czasie tego meczu, przy prowadzeniu Azjaty 6-3, wbił trzy stupunktowe brejki w tym jednego maksymalnego. Ostatecznie Fu wygrał 10-6. Następnie w drugiej rundzie wyeliminował Alana McManusa 13-7. Marco Fu pokonał dopiero Stephen Lee.
Azjata dobrze pokazał się w MŚ 2006, gdy pokonał trzech znakomitych graczy – Alana McManusa 10-3, Stephena Maguire’a 13-4 i Kena Doherty’ego 13-10 na drodze do półfinału, gdzie przegrał z ówczesnym numerem 7 i Mistrzem Świata 2002 Peterem Ebdonem 16-17. W tym meczu przegrywał 9-15, jednak wygrał siedem z ośmiu kolejnych frejmów i doprowadził do decydującej partii, gdzie nieznacznie wygrał Ebdon.
Sezon 2006/2007 nie obfitował w sukcesy. Fu nie wziął udziału w UK Championship by zagrać w Azji, gdzie zdobył dwa medale. Zachorował, co odbiło się na jego grze m.in. w MŚ, gdzie w pierwszej rundzie pokonał go Anthony Hamilton 3-10 i rozpoczął sezon 2007/2008 na pozycji 27.
Dziewięć lat po pierwszym finale turnieju rankingowego Azjaty (1998 rok – Grand Prix), Fu wygrał Royal London Watches Grand Prix 2007 – odniósł pierwsze rankingowe zwycięstwo w karierze. Na drodze do finału wyeliminował aktualnego Mistrza Świata Johna Higginsa 4-5, Liu Songa 5-0 w ćwierćfinale, Gerarda Greene’a w półfinale 5-6. Finał oznaczał pojedynek z Ronniem O’Sullivanem. Chociaż Fu przegrywał 3-4 ostatecznie zwyciężył 9-6, wbijając brejka 77-punktowego w ostatnim frejmie.
Fu w swojej karierze wbił 134 brejki stupunktowe. Pobił także rekord – rozegrał najdłuższy frejm w czasie transmisji telewizyjnej. Trwał on 77 minut i był w meczu przeciw Markowi Selby’emu w UK Championship 2007 rozegranym w Telford w Anglii. Fu przegrał to spotkanie 7-9.
Ostatnia aktualizacja: 9 stycznia 2008
Autorka: Notte
Kiedyś nadejdzie taka chwila kiedy bedzie w czolowce grał i wygrywał jeszcze przed nim duża kariera
Zgadzam się z tobą kaczor . Gdyby się zatrzymała w decydującym freimie finału mistrzostw świata .
Wiecie, że na mistrzostwach świata wyeliminował Ronniego O Sullivan . Pozdrawiam sympatyków snookera .
Na jego grę nie da się patrzeć.Czy bila doleci, czy nie doleci. Czekam na moment gdy w decydującym momencie break'a bita przez niego bila zatrzyma się tuż nad łuzą.
MARCO JEST SUPER.ZAGRAŁABYM Z NIM SNOOKERA...MARZENIA SĄ PIĘKNE
Cieszę się, że są tacy, którzy wierzą w Marco. Nadejdzie jeszcze taki turniej kiedy wszyscy pochylą przed nim głowę
marco jest przystojnym facetem i świetnie gra. TRZYMAM ZA NIEGO KCIUKI
Fu jest mistrzem i jeszcze sie o tym przekonacie.
TAKI KRAJ JAK HONG KONG NIE ISTNIEJE NA MAPIE ŚWIATA. TA WYSPA NALEZY DO CHIN.
Mam nadzieję, iż poza mną są jeszcze fani Marco, choć ja jestem jego najwierniejszą. On jest w stanie wygrać z każdym.
Świetne było to jak Fu pokonał Ronniego! A ten rekord w UKC też świetny. :lol: No i bardzo fajna biografia. :) Zawsze, kiedy widze, że ktoś zajmował miejsce np. 337, to zastanawiam się, ile zawodników było wtedy w MT :/ A o emigracji nie wiedziałem...
Wspaniały finał GP, gratulacje dla Marco.
Taki kiepski jest ze nie ma szans? A kto przed chwila wykosil Ronniego w Grand Prix?? Boski Marco!
Ja go lubie i nie wyśmiewajcie się z niego!!!
a ja lubie Fu. I nie powinno sie wyśmiewać z jego nazwiska. Mam nadzieje, że daleko zajdzie w snokerze
Nie lubię go, a już zupełnie nie ma szans na zostanie kimś wielkim w snookerze. Nie to, że tylko lubię takich jak Ronnie czy Hendry, ale wydaje mi się, że Fu pogra sobie przed kamerami tylko ten sezon... Może troche więcej... Ale to jest wątpliwe.
bardzo lubię marco fu ...
FUJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
MARCO FU RULES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!