Ding Junhui

Ding Junhui

Data urodzenia: 1 kwietnia 1987
Kraj: Chiny
Przydomki:
Zawodowiec w latach: 2003 -
Najwyższy break turniejowy: 147
Ilość wygranych turniejów rankingowych: 7

Zwycięstwa w turniejach rankingowych

China Open: 2005
UK Championship: 2005, 2009
Northern Ireland Trophy: 2006
Welsh Open: 2012
Finał PTC: 2013
Shanghai Masters: 2013

Zwycięstwa w innych ważnych turniejach

The Masters: 2011

Wstęp

Ding Junhui, co w wolnym tłumaczeniu znaczy „Czwarty Ładny Blask”, urodził się 1 kwietnia 1987 roku, niedaleko Szanghaju, a dokładnie w Jiangsu. Obecnie mieszka w Angli w Northamptonshire, gdzie trenuje. Aktuanie jest jednym z najbardziej znanych na świecie chińskich graczy snookera. Do jego hobby należy również tenis stołowy, koszykówka i gry na playstation. W snookera uczył się grać od profesjonalistów takich jak Ebdon czy Wattan. Tak jak większość snookerzystów, sport ten pokochał będąc jeszcze dzieckiem. Jego ojciec również grał, więc młody Ding obok niego zaczął pierwsze podrygi przy zielonym stole. Jak się okazało miał wielki talent, którego nie można było zmarnować. Celem jego kariery, tak jak i innych zawodników, stał się tytuł Mistrza Świata, do którego dąży od najmłodszych lat.

Początek

Zaczął systematycznie trenować w wieku zaledwie 10 lat, gdzie treningi dochodziły nawet do 8 godzin dziennie. Już w wieku 10 lat wbił swoją pierwszą setkę. Oczywiście nie od razu został mistrzem, lecz w wieku 11 lat był niepokonany w swojej prowincji. Jak się okazało, na pierwsze duże sukcesy nie trzeba było długo czekać.

Kariera

Już w 2002 roku wygrał Mistrzostwo Świata amatorów do 21 lat. Jako zawodowiec gra od 2003 roku, kiedy to został numerem pierwszym w rankingu chińskich graczy. Dzięki temu zwrócił na siebie uwagę Chińskiego Związku Bilarda. W 2005 roku wygrał dwa turnieje - China Open wygrywając w rozstrzygającej rundzie z Stephenem Hendrym 4 frejmami oraz UK Championship, gdzie w finale pokonał Steve Davisa 10-6. Kolejnym dużym sukcesem młodego Chińczyka jest tytuł mistrza Northern Ireland Trophy z 2006 roku. W finale tej imprezy pokonał Ronniego O’Sullivana (9-6). Sezon 2007/2008 rozpoczyna na IX miejscu w rankingu oficjalnym, a na XI w prowizorycznym. Na swoim koncie uzbierał prawie 383 tys. funtów, a do sezonu 2006/2007 zarobił ponad 180 tys. funtów.

Sezon 2003/2004

W lutym 2004 roku otrzymał „dziką kartę”, zapewniającą mu start w turnieju Masters. W I rundzie pokonał rozstawionego wówczas z „szesnastką” Joe Perry’ ego 6-3, jednak w 1/8 nie sprostał Stephenowi Lee ulegając mu 5-6, choć prowadził już w meczu 5-2.

Sezon 2004/2005

W marcu 2005 roku zafundował sobie na zbliżające się 18. urodziny prezent o jakim marzy każdy zawodowy snookerzysta - zwycięstwo w swoim pierwszym rankingowym turnieju, a mianowicie w rodzimym China Open rozgrywanym w Pekinie. W drodze do finału, w którym pokonał 9-5 siedmiokrotnego mistrza świata Stephena Hendry’ego, wyeliminował jeszcze 3 innych zawodników z pierwszej "szesnastki" światowego rankingu: Petera Ebdona, Marco Fu i Kena Doherty’ ego.

Fakt rozstawienia z „dziką kartą” nie pozwolił mu jednak otrzymać punktów. Dostał za to czek na 50 tys. funtów i apartament. Został pierwszym w historii zawodnikiem rozstawionym z „dziką kartą”, który wygrał turniej i pierwszym Azjatą, który wygrał turniej na kontynencie po 1994 roku. Sezon kończył jako 62. zawodnik Main Touru.

Sezon 2005/2006

Turniej UK Championship również okazał się szczęśliwy dla młodego Chińczyka. Przechodząc przez wszystkie rundy kwalifikacji musiał kolejno uporać się z Juddem Trumpem (9-2), Robinem Hullem (9-6), Fergalem O’Brienem (9-4), Anthonym Hamiltonem i Jimmym Whitem (po 9-6), Paulem Hunterem (9-2), Neilem Robertsonem (9-5) i Joe Perrym (9-4), by wreszcie 18-go grudnia w finale odbywającym się w Barbican Centre w angielskim Yorku zmierzyć się z samym Stevem Davis’em i pokonać go 10-6, zostając tym samym pierwszym zawodnikiem spoza Wysp, który wygrał ten prestiżowy turniej.

Anglik prowadził w meczu tylko raz – po pierwszym frejmie. Do stanu 3-3 zawodnicy grali frejm za frejmem, ale Ding przerwał ten stan rzeczy, odskoczył na 3 partie i nie oddał prowadzenia do końca meczu.

Para ta okazała się wyjątkowa jeszcze pod jednym względem. Steve Davis w dniu finału liczył sobie 48 lat 118 dni, a Ding 18 lat 261 dni. Panowie mogą zatem poszczycić się największą różnicą wieku finalistów w turnieju rankingowym, a wynosi ona 29 lat i 222 dni.

Jest to pierwsze w pełni nagrodzone punktami rankingowymi i funtami zwycięstwo Dinga. Dzięki temu zwycięstwu awansował w rankingu prowizorycznym z 62. miejsca na początku sezonu na pozycje 31. Oznaczało to że w eliminacjach do Mistrzostw Świata czekać go będzie tylko jedna runda kwalifikacji. Na koniec sezonu był sklasyfikowany już jako 27. zawodnik Main Touru.

Sezon 2006/2007 - załamanie po Mastersie

Wakacyjny nastrój pierwszego w sezonie turnieju, nie przeszkodził Dingowi w odniesieniu kolejnego zwycięstwa. W drodze do 3-go w karierze finału pokonał Paula Daviesa, Anthony’ ego Hamiltona, i Johna Higginsa (5-3). Ćwierćfinał i półfinał wygrał gładko do 1 (odpowiednio z Kenem Dohertym i Stephenem Lee), aby w decydującym meczu zmierzyć się z idolem z dzieciństwa – Ronniem O’ Sullivanem, który prezentował w Irlandii wyśmienitą formę, W mecz półfinałowym „rakieta” był współautorem najszybszego meczu do sześciu wygranych partii (52 min, 47 sek.). Mimo to nie był na tyle dobry aby wygrać z nastolatkiem z Azji.. Ding zakończył 15-go frejma 83-punktowym brejkiem i tym samym cały mecz 9-6. 100% skuteczność w finałach sprawiła, że Junhui stał się pretendentem do zwycięstw w kolejnych turniejach.

Wysoką formę potwierdził również ćwierćfinałem UK Championship, przegrywając ze swoim sparing-partnerem z londyńskiej Akademii Snookera, Peterem Ebdonem. Porażkę tłumaczył brakiem odpoczynku po Asian Games w Doha, gdzie wywalczył 3 złote medale - w grze pojedynczej, deblowej oraz drużynowo.

Nowy rok rozpoczął się równie pomyślnie. Pokonanie Anthony’ego Hamiltona (6-3), Petera Ebdona (6-3), Stephena Lee i Stephena Hendry’ego (po 6-2) pozwoliło osiągnąć Chińczykowi kolejny finał - kolejny z udziałem Ronniego. Jednakże z tej konfrontacji obronną ręką wyszedł Anglik. Popołudniowa sesja nie prognozowała klęski Chińczyka, gdyż przegrywał zaledwie dwiema partiami. Lecz w wieczorne sesji nie ugrał ani jednego frejma i przegrał cały mecz wysoko, 3-10. Po dwunastym frejmie Ding chciał nawet poddać mecz (idąc za przykładem przeciwnika w UK Championship). Ronnie jednak nie dopuścił do powtórki z rozrywki i nakłonił rywala do dokończenia meczu. Ding ze łzami w oczach wyszedł na ostatniego frejma, co publiczność zgromadzona w Wembley nagrodziła gromkimi oklaskami. Niestety, partia nr 13 okazał się ostatnią w tegorocznej edycji Mastersa. Turniej ten okazał się pomyślny, pomimo porażki w finale. Młody Chińczyk w meczu przeciw Anthony’emu Hamiltonowi wbił swojego pierwszego w karierze „maksa”. Dzięki temu Ding został najmłodszym zawodnikiem, który uzyskał 147 punktów w fazie telewizyjnej i pierwszym od ponad 20 lat (poprzednio Kirk Stevens w 1984 roku), który zrobił to podczas Mastersa. Otrzymał za to 35 tys. (25 tys. za samego „maksa” i 10 tys. za najwyższego brejk turnieju).

Swoje przygody w kolejnych turniejach kończył już na I rundzie przegrywając odpowiednio 2-5 ze Stephenem Maguirem w Malta Cup, 1-5 z finalistą Grand Prix Jamiem Copem., w China Open 3-5 z Barrym Hawkinsem. Nie dane mu było długo cieszyć się z pierwszego w karierze awansu do Mistrzostw Świata, gdyż w I rundzie spotkał swojego pogromcę ze stycznia - Ronniego O’Sullivana i przegrał równie wysoko jak 4 miesiące wcześniej, 2-10. Dwa finały pozwoliły mu jednak na znaczny awans w rankingu (o 18 pozycji!) na 9. miejsce.

Sezon 2007/2008

W domowym turnieju jakim był dla Chińczyka Shanghai Masters Ding nie zaprezentował dobrej formy. Co prawda wygrał jeden mecz, z Yu Delu jednakże w II rundzie uległ na własne życzenie (1-5) Dottowi. W pamięci pozostał również zamierzony faul na białej bili, którym Chińczyk pokazał brak szacunku dla swoich kibiców.

Brejki

Ding może się pochwalić bardzo dużą liczbą wbitych „setek”, otóż ma ich na swoim koncie 92. Ma również „maksa”, którego zdobył w Mastersie w 2007 roku mając zaledwie 20 lat. Oby więcej takich osiągnięć!

Ostatnia aktualizacja: 31 sierpnia 2007

Autorki: Hanna i Olcia

Dodaj komentarz Komentarze (53)
brakuje informacji kakaroto (2013-03-21 15:37:29)

nie ma wzmianki o wygraniu przez Dinga PTC Final'13

5-ty maks i zwyciestwo w PTC Grand Final ! szczfany lis (2013-03-18 21:44:14)

gratki za 8 (prawie 9) breaków 100+

jest też wygrana w the Masters x) szczfany (2011-01-17 12:05:28)

brawo Ding, teraz tylko Crucible pozostaje do zdobycia :9 3mam kciuki ;-)

Brawo Ding za wygranie UK Champ... po raz drugi! szczfaniak (2009-12-14 01:59:59)

W końcu po dlugiej przerwie zdobył kolejny tytul rankingowy i to nie byle jaki... ;-) Mistrzostwa Wielkiej Brytanii po raz kolejny wygrywa ChinaBoy, troche to dziwne ale moze sie zbytnio czepiam... :-P Do tej pory zwyciezal w finałach (przez siebie wygranych) z najbardziej utytulowanymi snookerzystami w historii snookera takimi jak: Hendry, Davis, O'Sullivan i teraz Higgins... czapki z głów!!! Chyle czoła i czekam na kolejne wielkie trumfy! Pozdro dla jego sympatyków ;-)

Ding najlepszy !! Jarek (2009-04-25 19:22:04)

Dla mnie Ding jest najlepszy szkoda że odpadł z Hendrym ;(

a dla mnie spoko gościu tomm_92 (2009-04-08 22:29:48)

A ja lubię Dinga. To skromny, nieśmiały chłopak. Wolę właśnie takich ludzi niż pyszałkowatych cwaniaczków którzy się tylko wymądrzają. Nie każdy musi być wyluzowany, pewny siebie i wesoły. Musi być jakaś różnorodność. Do tego Ding świetnie gra w snookera.

ding junhui Gen.Cietrzeźwiew (2008-06-09 13:35:16)

siemacie! czemu nie ma nic na stronie o turnieju zaproszeniowym "Jiangsu Classic" który się wczoraj zakończył , chyba powinna być jakaś wzmianka, a na stronie zawodnika dodane zwycięstwo w tym turnieju nieprawdaż? Junhui (ding to nazwisko widac to bylo az za bardzo w turnieju "Jiangsu Classic" :D) moze wkoncu odzyska forme , po niezlej grze na turnieju w swoim rodzinnym miescie mam nadzieje na dalsze sukcesy chinola.

Ding Junhui Pietras2 (2008-02-28 21:09:59)

Ja jego uwielbiam choć mało ludzi go lubi bo wolą Ronniego O'Sulivana. Kiedy wbił najwyższyego breaka 147 to byłem dopiero z niego zadowolony chodź cały czas pamiętam finał Mastersa z Ronniem O'Sulivanem gdy podczas meczu chciał się poddać. Smutne to było ale wtedy wbił największego breaka w turnieju.

Jak mówić ? alien77 (2008-02-17 01:44:41)

Jak wymawia się dokładnie jego imie i nazwisko ? Wydaje mi się, że w transkrypcji fonetycznej brzmi wulgarnie. Kiedyś był taki bramkarz holenderski Ed de Goej, holendrzy mówili 'Ch.j', a Szpakowski mówił 'Goj'. Pozdrawiam

Skandal Adam z Tych (2008-02-12 11:58:40)

Przepraszam, nie jestem w temacie. O jakim skandalicznym zachowaniu Dinga w finale Mastersa mówicie ? Możecie to opisać, bo chyba ten incydent umknął mojej uwadze ?

sprostowanie od Gosi Gosia (2008-02-10 14:42:46)

Malta Cup - to nie był finał, tylko półfinał. W finale gra dzisiaj Doherty i Murphy

Potrzebny psycholog Gosia (2008-02-10 12:26:08)

Oglądałam wczoraj Malta Cup 2008 - półfinał. Widać jak Ding poggrąża się. Ta czarna spudlowana w ostatniej parti Przecież tak dobrze mu szło. Na koniec, gdy uścisnął rękę Murphiemu, to nawet się na niego jnie spojrzał,tylko wyleciał.B ylo mi go żal. on jest jak dziecko, które nie umie przegrywać. Ding głowa do góry. całe życie przed tobą. Wygrywałeś już przecież z najlepszymi.

ding hanah (2008-01-26 16:39:44)

młody, ambitny snookerzysta. tylko troche płaczliwy moze jeszcze wiele zrobić

Ding fifi (2007-12-23 10:50:09)

Wiem, że w Chinach 65% ludności to bezwyznaniowcy i ateiści. Czy Ding Junhui też nim jest?

Ding- Dott Michi (2007-08-10 17:06:52)

Widzieliście pojedynek G. Dotta z Ding. Junhu'iem podczas Shanghai Masters. Ding Przegrał 5 - 1. Myślałem że sprawi większy trud Dott'owi. Ale miał jakieś problemy z tipem. Dopiero po przerwie Ding wymienił tip ( stan meczu do przerwy 4-0 dla Dotta ) i wygrał 1 freama . Ostatecznie przegrał 5 - 1. Pozdrawiam wszystkich ulubieńców Dinga , Selb'yego i O' Sullivana. Pozdro!!!

Do kowalw9 Olcia (2007-07-18 14:52:39)

Ja też uważam że Selby jest najlepszy z tej czwórki. Spośród wszystkich pozostałych też ;)

DING Tom(asz) (2007-06-13 19:46:55)

Bardzo mu kibicuje. Od Turnieju Masters nie idzie mu najlepiej i szkoda mi go. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie odnajdzie się i nawet zostanie mistrzem świata!!! Pozdrawiam.

Szkoda chłopaka... Bańka (2007-05-23 20:27:45)

Fajnie gra i w ogóle, ale w Mastersie poszarpał sobie psychikę, a to przelewa się na grę. Szkoda mi go, szczerze.

młode wilki kowalw9 (2007-05-17 18:31:45)

uważam że ding jest dobry potwierdził to w tym sezonie ale jest kilku innych dobrych mlodych zawodników typu carter day selby i uwazam ze ten ostatni jest najlepszy z tej czwórki

Ding (dong) ludvik vincent (2007-05-09 15:09:27)

to będzie przyszły mistrz. ma największy talent ze wszystkich zawodników - to nie ulega wątpliwości. a psychika - wiadomo największe osobowści i geniusze nie należą do ludzi stabilnych umysłowo

Mistrz szajba (2007-05-06 13:47:57)

on bedzie jeszcze mistrzem i swiata i innych turniejow:) on ma dopiero 20 lat! wiec ma przed soba co najmniej 30 lat gry jezeli mu sie nie znudzi:) a miejmy nadzieje ze do tego nie dojdzie:P no i ma potencjal ogromny oraz talent:) jego gra jest bardzo zblizona do gry O'Sullivana - dynamiczna i nastawiona na ofensywe:) pozdrawiam wszystkich fanow Dinga i snookera:)

Cink Ciank Cionk Talent Wsiąkł :) Gaspar (2007-04-29 15:42:10)

Ojjj, niech się chłopaczyna podniesie, bo aż żal patrzeć co on wyprawia przy stole....

100 lat as 11 (2007-04-01 13:02:42)

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!

to chyba DEPRESJA psycholożka he he he (2007-03-30 21:04:06)

wydaje mi sie ze nasz ding popadł w załamanie nerwowe po przegranej w mastersie miał chyba za duże ambicje ronnie pokazał mu gdzie jest jego miejsce nie może się teraz chłopak pozbierać i grać na swoim najwyższym poziowie nawet to, że turniej chna open był "ustawiony" pod niego nic nie zmieniło ale moim zdaniem on potrzebuje trochę czasu i wróci jeszcze lepszy niż byl. przedtem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

:) wojtuś (2007-03-30 10:44:56)

dingjunhui jest fajny i bardzo mi się podoba jak gra

łonk cionk tonk zeee toms122 (2007-03-27 16:51:56)

Śmiać mi sie chce jak słysze te wszystkie nazwiska chinczyków ale on ma fajne:D:D powinien mieć przydomek gameboy :D:D taki mały procesorek:D:D Mam do niego szacunek bo naprawde super gra:)

Ding to spoko gość Turtle Odyssey 2 (2007-03-09 19:05:41)

Ding to spoko gość .Powinien mieć taki przydomek "Cool Snooker".

Zdolny Ding. Ada (2007-03-04 16:56:26)

Mówcie co chcecie, ale zdolny to on jest. Tak młody zawodnik i tak wiele osiągnięć! Oczywiście, nie pochwalam jego zachowania w Mastersie, ale myślę, że to brak doświadczenia je spowodował. Uważam, Ding ma wielki talent, a przed sobą ogromną karierę. W China Open będzie miał szansę pokazać, na co go stać. Mój faworyt - tuż po Ronnim, rzecz jasna. ;) Pozdrawiam!!

Ding musi się pozbierać Turtle Odyssey 2 (2007-02-18 18:12:34)

Przedziwne że Ding nie może się pozbierać po przegranej w finale Mastersa, co wygrał Ronnie O'Sullivan. Może w China Open uda mu się wygrać. Na pewno to go załamało. Pozdrawiam wszystkich fanów snookera.

do regresika neptyk (2007-02-18 06:42:52)

mistrzu - chłopak jest(będzie) tym kim był hendry w latach 90. odkąd go zobaczyłem od razu zauważyłem nieprzeciętne umiejętności oraz technikę. ale co tam czas pokaże kto ma racje...

Regresik...? Lizardo (2007-02-15 01:29:31)

Coś po tym jak go Ronnie w Masters'ie wyrównał z podłogą w finale, coś się chłopaczyna nie może podnieść... Przegrywa wszystko jak leci, i to na dodatek w kiepskim stylu... No i bardzo dobrze, bo go nie znoszę :)

ding to przyszłość snookera! izolda (2007-02-11 11:53:45)

od niedawna bardzo lubię tego gracza i to wcale nie od finału Masters! jak dla mnie dobry gracz nie musi obgryzać paznokci czy dłubać w uchu podczas wywiadu tak jak to robi ronnie :D lubię rakietę ale ding jest moim faworytem. szkoda tylko że jeszcze się nie pozbierał po tym finale, bo nie miałam okazji zobaczyć go w turnieju malta cup (tak przy okazji to jestem trochę zła na organizatorów za to, że przed kamerami były rozgrywane kwalifikacje bo lubię pooglądać PRAWDZIWĄ grę!)

Hmmmmmmm Daria:) (2007-02-09 08:26:02)

Ding jest młodym snookerzystą i według mnie ma przed sobą przyszłość. Może nie należy do moich faworytów ale ślepa nie jestem i widze jak nieźle mu idzie w turniejach. On za pare lat może zdominować snooker. Z Neilem Robertsonem:) Młodzi i zdolni:)

ding aneczka (2007-02-07 18:54:02)

no ja go tez nie lubie. powod wyraz twarzy. no coz niewiem jak z kraju gdzie robi sie zabawki lub inne duperele mozna wyjsc na takiego dobrego zawodnika. kibicuje mu chodz go nie lubie. taka jakas dziwna jestem. no nic

jest najlepszy Kasiula (2007-02-06 20:31:20)

on jest najlepszy, i to nie prawda że nie ma uczuc, bo mało jest facetów którzy potrafią płakać i to jeszcze na antenie. a to jak sie zachował może nie było ok, ale wkońcy jest młody i i musi nabrać doświadczenia. dla mnie to nr1 na świecie i zawsze mu kibicuje

może jerry (2007-02-05 15:53:13)

i jestem rasistą ale tego gościa serdecznie nie cierpie!!

Egoista...? coriolis (2007-02-04 05:02:58)

Dalej go nie znoszę... W finale Masters'a zachował się skandalicznie.. Nie chodzi mi o to że się rozpłakał, po prostu dziecko "już było w ogródku i witało się z gąską", a tu Ronnie go tak zdewastował... Ale te jego skandaliczne podejścia do stołu i zagrania "na odwal się" to po prostu brak szacunku dla przeciwnika i kibiców... Ale ma gigantyczny potencjał, i jak dorośnie - będzie świetnym snookerzystą

Ding jest ok Ewelina (2007-02-02 14:33:17)

Naprawdę nie wiem o co wam chodzi. Jest Świetnym graczem. a to ze nie okazuje uczuć jest nieprawdą.

mi tez Eris (2007-01-31 09:53:22)

sama sie poplakalam. rzeczywiscie w grze nie pokazuje wielu uczuc,ale nie o to chodzi w snookerze. gra swietnie, a ja zaczynam go lubic:)

ding jest super weronika sucha (2007-01-26 11:43:33)

bardzo lubię Dinga. Jest słodki żal mi go było jak się rozpłakał strasznie mi go żal.

Czekam na Malta Cup Terranus (Slayer from Tyigera) (2007-01-23 10:31:17)

myślę że Ding pokaże światu co potrafi już w Malta Cup

the best of Slayer from Tyigera (2007-01-22 19:01:36)

Ding według mnie jest najlepszym Snookerzystą na świecie. Ma talent, dzięki któremu może nie raz wygrać Mistrzostwa Świata.

ding joanna (2007-01-21 23:45:38)

po dzisiejszym finale masters juz chyba nikt nie powie, ze junhui nie ma w sobie uczuc... wrazliwy, skromny, cudowny dzieciak... jak dla mnie nastepca hendry'ego i ronnie'go...

Nie zimny Davus (2007-01-21 22:52:47)

Ding nie jest zimny. Gra każdą cząstką swego ciała i umysłu. Podziwiam go i darzę sympatią.

zimny gość snookerówka (2007-01-21 21:28:24)

Nic nie poradzę, chłopak gra świetnie, widać dużo trenuje, ale co z tego. Sympatii nie zyska, bo zimny jak lód, żadnych uczuć, psuje całe widowisko jak się tylko spojrzy na jego twarz. Powinien mieć przydomek :Ice Boy, Iron Mask

Ding nie! Miki (2007-01-19 22:27:17)

Spoko gość gra dobrze, ale serio zero uczuć dlatego nudny, ale gra dobrze! Ale go nie lubię ;-((

Master mixol99 (2007-01-18 19:48:54)

Rewelacyjny gracz. Jego pewność siebie i konsekwencja oraz wrodzony talent i inteligencja nie maja sobie równych. Kiedyś osiągnie szczyty. Dla mnie obecny nr 1 !!!

nazwisko mówi samo za siebie.... Johgann (2007-01-18 19:06:22)

Po prostu nienawidzę tego typa.... Taki robot... Zero uczuć

Talent Davio O'Sullivan (2007-01-18 11:54:45)

To jest świetny zawodnik za jakiś czas bedzie na szczycie tak jak Roonie czy Hendry.Zrobił na mnie wrażenie przepięknym Break'iem 147 w Turnieju Masters :) Ogromny Talent.Obecnie nr 2 na mojej liście:)Pozdrawiam Fanow Snookera ;]

Ding Junhui dex (2007-01-17 19:58:42)

niesympatyczny facet, ale snookerzysta swietny, wielki talent, kibicuję mu od kiedy sie pokazuje na turniejach...wysoko zajdzie 3mam kciuki

brawo mizab (2007-01-15 00:51:33)

gra baaardzo ladnie, pewnie i skutecznie ale jakos go nie lubię, nie pasuje mi ten koleś. Jednak klase tym brejkiem pokazal i tego mu zabrać nie można.

Najwyższy break griszok (2007-01-14 20:41:59)

Jestem zagorzałym kibicem Ronniego O'Sulivana lecz powiem jedno ten człowiek zajdzie na szczyt potwierdza to dzisiejszy wyczyn w meczu z A. Hamiltonem mianowicie najwyższy break 147 !! to był pokaz czystego profesjonalizmu zwłaszcza że jest w wieku 19 lat. Pozdrawiam wszystkich sympatyków snookera :-)

Nie lubię go, ale jest bardzo dobry... don_goralesco (2006-12-23 23:23:10)

Piąte miejsce musiałem mu oddać na mojej liście najlepszych, bo w takim wieku nawet Ronnie nie grał aż tak dobrze jak Chińczyk... Ma talent i go wykorzystuje, jednak jak już wspomniałem nie dażę go sympatią i łatwo jej nie zdobędzie... Nie żebym był rasistą... ;) 5.Ding Junhui