John Higgins

John Higgins

Data urodzenia: 18 maja 1975
Kraj: Szkocja
Przydomki: czarodziej z Wishaw
Zawodowiec w latach: 1992 -
Najwyższy brejk turniejowy: 147 (7 razy)
Ilość wygranych turniejów rankingowych: 25

Zwycięstwa w turniejach rankingowych

Mistrzostwa Świata: 1998, 2007, 2009, 2011
Grand Prix: 1994, 1999, 2005, 2008
Sweater Shop International Open: 1995, 1996
British Open: 1995, 1998, 2001, 2004
German Open: 1995, 1997
European Open: 1997
UK Championship: 1998, 2000, 2010
China International: 1998
Welsh Open: 2000, 2010, 2011
Shanghai Masters: 2012

Zwycięstwa w innych ważnych turniejach

Benson & Hedges/Saga Insurance Masters: 1999, 2006
Irish Masters: 2000, 2002
Scottish Masters: 2001
Premier League Snooker: 1999

Wstęp

John Higgins, światowej klasy snookerzysta, urodził się 18 maja 1975 roku w Wishaw (Szkocja). Już dwa razy zdobył tytuł Mistrza Świata (w 1998 i 2007 roku). Nie jest spokrewniony z Alexem Higginsem, innym graczem pochodzącym z Północnej Irlandii.

Kariera

Higgins rozpoczął profesjonalną grę w wieku 17 lat, a więc w 1992 roku. Za jego atut uważa się połączenie zdolności do budowania stupunktowych brejków i gry pod presją oraz umiejętne zastosowanie taktyki. Dotychczas w karierze Szkot zwyciężył w osiemnastu turniejach rankingowych. Pierwsza wygrana przypadła na rok 1994, kiedy to w finale Grand Prix pokonał Dave'a Harolda 9-6. W ciągu jednego sezonu (1994/95) odniósł zwycięstwo aż trzy razy: w Grand Prix (1994), British i International Open (1995). Był pierwszym nastolatkiem, który dokonał czegoś takiego.

po pierwsze mistrzostwo...

Za szczytowe momenty jego kariery uważa się zdobycie dwóch tytułów Mistrza Świata. W obu przypadkach zapewniło mu to ukończenie sezonu na pierwszym miejscu w rankingu. W 1998 roku John Higgins przystąpił do gry w MŚ wiedząc, że musi zwyciężyć i mając nadzieję, że Stephen Hendry, z którym już raz się spotkał przy stole, odpadnie w pierwszej rundzie. Hendry przegrał swój pierwszy mecz z Jimmym Whitem i Szkot szedł po mistrzostwo eliminując kolejno Jasona Fergusona, Anthony'ego Hamiltona, Johna Parrotta i Ronniego O'Sullivana, by w końcu pokonać w finale broniącego tytułu Kena Doherty'ego 18-12.

Warto wspomnieć, że John Higgins jest jednym z 5 graczy (!), którym udało się wygrać Mistrzostwa Świata i UK Championship w tym samym roku (1998). Poza nim dokonali tego Steve Davis, Stephen Hendry, John Parrott i Ronnie O'Sullivan.

Higgins pozostał na pierwszym miejscu w rankingu przez dwa lata. Do umocnienia tej pozycji przysłużyło się zwycięstwo nad Markiem J. Williamsem w Grand Prix (1999). Pomimo wygranej w UK Championship w 2000 roku (drugi raz w karierze, z M. J. Williamsem 10-4 w finale), pod koniec sezonu został zepchnięty przez Walijczyka na drugą pozycję w rankingu.

rodzina na pierwszym planie...

W 2001 roku Szkot doszedł do finału Mistrzostw Świata, tym razem ulegając tam Ronniemu O'Sullivanowi 14-18. Na początku sezonu 2001/2002 Higgins – po wygranej w trzech pierwszych turniejach (The Champions Cup, Scottish Masters i British Open) – powrócił na pierwsze miejsce. Od tego czasu Szkot zanotował spadek formy i nie odniósł żadnego znaczącego zwycięstwa przez trzy kolejne lata aż do wygrania po raz czwarty British Open w 2004 roku. Kłopoty z grą zbiegły się w czasie z narodzinami pierwszego syna Higginsa, Pierca, w 2001 roku. Wpłynęło to na Szkota, który ograniczył ilość i intensywność treningów. Pod koniec 2004 roku, żona Johna – Denise – urodziła mu drugiego syna - Oliviera.

upadamy by móc się podnieść...

Forma Higginsa zaczęła stopniowo się poprawiać i osiągnęła punkt kulminacyjny w 2005 roku, kiedy to udało mu się pokonać w finale Grand Prix Ronniego O'Sullivana 9-2. Wbił wtedy jako pierwszy w historii - cztery brejki stupunktowe pod rząd w jednym meczu turnieju rankingowego (we frejmach od 7 do 10: 103, 104, 138, 127). Pobił rekord uzbierawszy 494 punkty bez odpowiedzi przeciwnika. Para spotkała się po raz kolejny w finale Masters w 2006 roku.

Higgins pokazał się jeszcze w dwóch finałach w sezonie 2005/2006, nieznacznie przegrywając z Kenem Dohertym w Malta Cup i z M. J. Williamsem w China Open.

i znów gloria sukcesu...

W 2007 roku, na drodze do pierwszego od sześciu lat finału Mistrzostw Świata, eliminował kolejno Michaela Holta, Fergala O'Briena, Ronniego O'Sullivana i Stephena Maguire'a. W finale pokonał Marka Selby'ego 18-13 zdobywając drugi w karierze tytuł Mistrza Świata.

Ponad rok bez rankingowego zwycięstwa

Po zdobyciu drugiego mistrzowskiego tytułu Higgins został numerem pierwszym światowej listy rankingowej. Jednak sezonu 2007/2008, w którym grał jako mistrz świata, nie może uznać za udany. Zaledwie dwukrotnie udało mu się dotrzeć do ćwierćfinału turnieju rankingowego: w Welsh Open i China Open. Szkota nie ominęła "klątwa Crucible" i jako obrońca tytułu w Mistrzostwach Świata przegrał w drugiej rundzie z Ryanem Dayem 9-13. Kiepskie wyniki spowodowały, że w światowym rankingu spadł na piątą pozycję.

Gorsza forma "Czarodzieja z Wishaw" mogła być spowodowana zaangażowaniem w cykl turniejów Word Series of Snooker, współtworzony z menedżerem Patem Mooneyem. Turniejem pilotażowym był Warsaw Snooker Tour rozegrany na warszawskim Torwarze w dniach 21-22 czerwca 2007 r. Po raz pierwszy w naszym kraju pojawiły się wówczas gwizdy snookera: Steve Davis, Graeme Dott, Mark Selby i John Higgins. Ich przeciwnikami byli najlepsi polscy snookerzyści. Impreza odniosła sukces, więc snookerzyści wrócili do Polski rok później tym razem już z zawodami będącą częścią cyklu Word Series of Snooker. W sezonie 2008/2009 zostały rozegrane także zawody na Jersey, w Niemczech, w Rosji i wielki finał w Portugalii. Zapowiadano stałe zwiększanie rozgrywek i ekspansję snookera na nowe tereny.

Mistrz świata po raz trzeci

Mimo obowiązków związanych z nowym cyklem turniejów, John Higgins zdołał na tyle poprawić swoją grę, aby w październiku 2008 r. sięgnąć po tytuł w Grand Prix. W finale pokonał wówczas 9-7 Ryana Daya i było to jego pierwsze zwycięstwo rankingowe od czasu Mistrzostw Świata 2007.

Przez następnych kilka miesięcy Szkotowi znów się nie powodziło w turniejach, ale na koniec sezonu 2008/2009 zdobył trzeci tytuł mistrza świata w karierze. W pierwszej rundzie pokonał Michaela Holta 10-5, następnie Jamiego Cope'a 13-12 (przegrywając już 10-12), Marka Selby'ego 13-12 (przegrywając 11-12) i Marka Allena 17-12. W meczu finałowym zmierzył się z Shaunem Murphym i już po pierwszym dniu finału prowadził 11-5. Ostatecznie został mistrzem świata, pokonując Anglika 18-9. Po tym sukcesie Higgins zakończył sezon na czwartym miejscu w rankingu.

Sukcesy w sezonie 2009/2010

Sezon 2009/2010 był dla Higginsa w miarę udany. W Shanghai Masters i Grand Prix docierał do półfinału, przegrywając z późniejszymi zwycięzcami zawodów: Ronniem O'Sullivanem i Neilem Robertsonem. W UK Championship awansował do finału po zwycięstwie w półfinale 9-8 na "Rakietą" Było to jedno z najlepszych spotkań całego roku. W finale jednak lepszy od Higginsa okazał się Ding Junhui, który wygrał 10-8. W turnieju Masters "Czarodziej z Wishaw" przegrał w pierwszej rundzie z Markiem Allenem, ale niedługo potem wygrał Welsh Open. W finale pokonał obrońcę tytułu, Allistera Cartera 9-4. Na tym jednak skończyły się osiągnięcia Szkota w tym sezonie. W drugiej rundzie China Open nie sprostał Markowi Williamsowi, a na Mistrzostwach Świata, gdzie bronił tytułu, pokonał go Steve Davis, co było olbrzymią niespodzianką.

"Na zdrowie", czyli afera korupcyjna

Jednak jeszcze większą sensacją związaną z Johnem Higginsem okazała się informacja opublikowana przez brukowiec "News of the World" w dniu rozpoczęcia finału Mistrzostw Świata. Została ujawniona informacja łącznie z zapisem wideo, że uznawany dotychczas za wzór cnót snookerzysta zgodził się w zamian za 300 tysięcy euro celowo przegrać kilka frejmów w zbliżających się meczach cyklu Word Series of Snooker. John Higgins i Pat Mooney spotkali się z podstawionymi osobami w Kijowie, a podpisanie umowy zostało przypieczętowane toastem i słowami "Na zdrowie".

Wydawało się, że to już koniec wspaniałej kariery szkockiego snookerzysty. Został on natychmiast zawieszony jako profesjonalista, a władze snookera wszczęły w tej sprawie śledztwo. Jednak Higgins kategorycznie zaprzeczył jakoby miał zamiar mieszać się w korupcję. "Byłem zaniepokojony tym, w jakim kierunku zaczęła zmierzać ta rozmowa w Kijowie. Kiedy mi zasugerowano, żebym przegrał kilka partii w zamian za dużą kwotę pieniędzy, byłem przerażony, chciałem tylko wydostać się z hotelu i wsiąść w samolot do domu. Nie wiem, czy miałem do czynienia z rosyjską mafią. W tamtej chwili uznałem, że najlepszym zachowaniem będzie grać dalej z tymi ludźmi i potem wydostać się z Rosji." (cytat ze strony eurosport.pl) ? to słowa Higginsa wydane w specjalnym oświadczeniu zaraz po ujawnieniu skandalu . Tę wersję poparł także jego menedżer. Po raz pierwszy w historii finał Mistrzostw Świata zszedł na drugi plan, a o snookerze zaczęły mówić wszystkie media.

Rozwiązanie tej sprawy było coraz bardziej odwlekane, aż w końcu 9 września 2010 r. niezależna komisja orzekła, że Higgins winny jest tylko dwóm zarzutom: "świadomego sprawia wyrażenia zgody na sprzedanie czterech frejmów" i "nie powiadomienia władz snookera o złożonej propozycji korupcji". Pozostałe zarzuty Światowa Federacja cofnęła, uznając cytowane wyżej wyjaśnienia Higginsa jakoby tylko udawał zgodę na przyjęcie łapówki, bojąc się o swoje życie. Ostatecznie Szkot musiał zapłacić 75 000 funtów i nałożono na niego półroczny zakaz gry w zawodowych turniejach, który jednak obejmował ustanowione 2 maja zawieszenie. Oznaczało to, że snookerzysta mógł wrócić do gry 2 listopada. Natomiast jego menedżer został dożywotnio usunięty z jakiegokolwiek zaangażowania w snookera.

Wielki powrót

John Higgins zaraz po wydaniu korzystnego dla niego orzeczenia zapowiedział, że wróci do gry mocniejszy i faktycznie słowa dotrzymał. Pierwszym turniejem, w którym miał prawo zagrać były zawody EPTC 5 rozgrywane w dniach 11-14 listopada i Szkot te zawody wygrał, pokonując kolejno Joe Jogię 4-2, Dave'a Harolda 4-0, Martina Goulda 4-3, Toma Forda 4-3, Anthony'ego Hamiltona 4-2, Graeme'a Dotta 4-1 i w finale Shauna Murphy'ego 4-2. Szkot nie ukrywał, że obawia się jak przyjmą go inni snookerzyści, jednak niepokój okazał się zbędny. Jako pierwsi mile powitali go Graeme Dott i Tony Drago.

Higgins równie dobrze spisał się w turnieju EPTC 6, w którym również dotarł do finału. Tam jednak minimalnie lepszy okazał się Michael Holt, który wygrał 4-3. "Maximum Man" udowodnił jednak, że nie rzuca słów na wiatr i w zbliżającym się UK Championship będzie w stanie powalczyć o zwycięstwo.

W drodze do finału tych zawodów pokonał bardzo wymagających przeciwników: Stephena Lee, Graeme'a Dotta, Stephena Maguire'a i Marka Allena. W meczu decydującym o końcowym sukcesie zagrał z Markiem Williamsem i przez długi czas zanosiło się na pewną wygraną Walijczyka, który prowadził 7-2, a następnie 9-5 w meczu do 10 wygranych. W tym momencie nawet Higgins stracił wiarę w swoje zwycięstwo, ale mimo to doprowadził do remisu 9-9 i decydującego frejma. Warto jeszcze dodać, że w partii siedemnastej Szkot był jedną nogą poza turniejem, bo potrzebował jednego snookera. Losy całego turnieju rozstrzygnęły się dopiero na bilach kolorowych. Bohaterką spotkania została brązowa, którą John Higgins wbił dublem od górnej bandy do lewej narożnej kieszeni. Potem dołożył jeszcze świetne wbicia niebieskiej i różowej i mógł już świętować sukces, który przy stanie 5-9 wydawał się nierealny. Ściskając w dłoni puchar Higgins zadedykował odniesione zwycięstwo swojemu nieuleczalnie choremu ojcu, który zmarł dwa miesiące później.

W turnieju Masters Szkot odpadł niespodziewanie już w meczu pierwszej rundy z Graeme'em Dottem. Z German Masters wycofał się po wygraniu pierwszego spotkania. Był to dzień śmierci jego ojca. Jednak w turnieju Welsh Open znów był niepokonany i dotarł do finału, w którym zagrał ze Stephenem Maguire'em. Początek meczu znacznie lepiej układał się dla Maguire'a, który objął prowadzenie 5-2. Higgins jednak odnalazł w końcu swój rytm i wygrał cały mecz wynikiem 9-6. To zwycięstwo także zadedykował ojcu.

Wkrótce po walijskich zawodach Szkot wziął udział w zaproszeniowym turnieju Xingpai Hainan Classic i tam również był najlepszy. W finale pokonał Jamiego Cope'a 7-2.

Wspaniałe zwieńczenie sezonu - czwarty tytuł mistrza świata

Seria zwycięstw Higginsa w turniejach rankingowych zakończyła się w ćwierćfinale China Open, gdzie autor pięciu brejków maksymalnych uległ Shaunowi Murphy'emu. Nie zmieniało to jednak faktu, że Higgins był upatrywany jako główny faworyt Mistrzostw Świata i choć kandydatów do powstrzymania go było kilku, to żadnemu się nie udało. John w drodze do finału pokonał Stephena Lee 10-5, Rory'ego McLeoda 13-7, Ronniego O'Sullivana 13-10 i Marka Williamsa 17-14. W finale przyszło mu zmierzyć się z 21-letnim Juddem Trumpem, który kilka tygodni wcześniej wygrał niespodziewanie China Open, a w Crucible kontynuował dobrą passę. W pierwszym dniu finału Szkot nie grał najlepiej, co pozwoliło Trumpowi objąć prowadzenie 10-7, jednak następnego dnia John Higgins odwrócił losy spotkania i z wynikiem 18-15 wygrał po raz czwarty mistrzostwa świata. Tytuł ten zdobył równo rok po wybuchu skandalu z jego udziałem. Zwycięstwo zadedykował swojej rodzinie, która pomogła mu przetrwać trudne chwile i zapowiedział, że liczy na zdobycie siedmiu tytułów mistrza świata, co jest rekordem Stephena Hendry'ego.

John Higgins został wybrany najlepszym zawodnikiem sezonu 2010/2011 i chyba trudno się z tym nie zgodzić. Chociaż wiele osób czuje do Szkota niechęć po ujawnieniu skandalu z jego udziałem, to jednak sposób w jaki powrócił do snookera po półrocznej przerwie budzi wielki podziw. Obecnie "Czarodziej z Wishaw" zajmuje drugą pozycję w światowym rankingu i jest zwycięzcą 24 turniejów rankingowych. Więcej od niego mają jedynie Steve Davis (28) i Stephen Hendry (36).

Ostatnia aktualizacja: 21 czerwca 2011

Autorzy: Notte i Mickey147

Domy Gdańsk - znajdź swój nowy dom w Trójmieście, oferta deweloperów, sprzedaż nowych domów w Gdańsku i okolicy.

Dodaj komentarz Komentarze (93)
Wywaid z Adamem Stefanow. CMM. (2013-10-04 12:25:26)

http://www.cubsmagazine.com/adam-stefanow-snooker-face

Higgy BialaBia (2013-09-27 01:39:16)

Ktoś go tu chyba lubi bardziej niż bardzo

Manager dożywotnio, a John na pół roku? Mateusz (2013-04-30 13:07:43)

dlaczego tylko manager Higginsa został zawieszony dożywotnio, a sam zawodnik dostał ledwie pół roku kary? nie rozumiem...

Otwieranie Bedrzich (2013-03-15 00:04:39)

Czy naprawdę nie da się nic zrobić, aby nie oglądać tej paskudnej gęby? Facet, który rzucił tak paskudny cień na snookera mógłby jednak zniknąć z pierwszej strony. Naprawdę, pora chyba wziąć pod uwagę tę historię..

hobahoba mikus (2013-01-18 22:51:52)

heja lubie robertsona

BialaBila BialaBila (2012-11-26 01:27:05)

Chyba czas na aktualizację?

eblanned http://blog.ifuller1.info (2012-10-04 01:30:23)

I'm originally from Dublin but now live in Edinburgh purchase abilify canada 3= Other Coverage Exists - This Claim Not Covered

forma kibic (2012-04-28 20:54:49)

nie wiem z co chciał zawojować na MŚ nic nie pokazał przeszedł do 2 rundy gdzie trafił na świetnie dysponowanego Hendrego. Nie mam o nim najlepszego zdania po aferze z ustawianiem meczów, trochę to nie przystoi do Mistrza Świata.

Dobry Michcio (2012-04-03 18:24:40)

Jest bardzo bardzo dobry w tym co robi. Jednocześnie jest moim ulubionym snookerzystą.

Półroczna anty-wbsa (2012-02-29 11:10:38)

co to za półroczna banicja, na której tak na prawde nie wiele stracil ?? Połowe tego okresu tj "banicji" spedzil na wakacjach podobnie jak reszta stawki, a reszta okresu jak miesiace IX,X i XI 2010 to raptem 1 turniej rankingowy - Shanghai Masters. WIelka mi kara !!! Cóż to za kara, skoro Hggins wrócił na najwazniejsza wydarzenia w sezonie. Shame of You (Światowa Federacjo Snookera)!

Rafał (2012-02-18 17:19:45)

John, jesteś moim idolem, bardzo Cię lubię, ale weź się do roboty, bo German i Welsh troche Ci nie poszły. Mam nadzieję, że to zmyłka przed mistrzostwami świata.

Higgins down Ronnie up Marcello (2012-02-09 15:08:41)

Dla mnie najlepszy jest Ronnie O'Sullivan

otwieranie Antonio (2012-02-07 23:05:26)

Czy da się coś zrobić by przy otwieraniu zakładki "snookerzyści "nie być zmuszonym do patrzenia na Higginsa Dziękujemy

aferzysta Scyzor24 (2012-01-15 17:59:03)

Prawda jest taka, ze Higgins bral udzial w aferze sprzedawania meczy... szanuje go za to co osiagnal... ale kazdy bedzie go kojarzyl z afera... jak dla mnie powinien zakonczyc kariere snookerzysty.. zachowalby sie jak profesjnalista... na jego honorze jako zawodnika coazy wielka rysa, ktorej juz nigdy nie usunie...

Ha,ha - Krzysio (2011-09-18 19:46:37)

Trzeba mieć na tyle dużo dobrej woli, żeby nazwać to przymknięciem obu oczu, żeby wziąć za dobrą monetę motyw strachu o życie. Filmik wybitnie pokazuje coś wręcz odwrotnego. Nie wystarczyłoby być znakomitym aktorem, by tak świetnie ten luzik zagrać - z mistrzowską scenką, kiedy Higgins wykazuje się pazernością, uznając z głupkowatym śmieszkiem, nieco poniewczasie, że wyższa sumka jest jednak lepsza. Zaznaczam, że nie przemawia przeze mnie nienawiść. Bardzo lubiłem Johna, ale hańba jest niezaprzeczalna i osiągnięta iście angielskim sposobem. Wiem co mówię, bo pracuję z tym angielskim fałszywie uśmiechniętym narodem od 10 lat. Ależ nie - nie bluzgam na cały naród, ale średnio rzecz biorąc my mamy swoje przywary, a oni swoje, my mamy swoich porządnych ludzi, oni swoich. I Higgins nie jest jednym z nich. Niestety. Jeżeli znów gra, nie jest to już gra dżentelmenów.

NAJLEPSZY Ann (2011-05-03 23:24:19)

John jest najlepszy piszecie że sprzedawczyk nawet nie przychodzi wam do głów żeby oceniać grę strasznie rozliczacie Jego przeszłość jestem bardzo ciekawa ilu z Was jest tak naprawdę uczciwych i ilu zna wiadomą sprawę dogłębnie ja nie znam więc oceniam to jak gra a przy stole jest wspaniały i najlepszy wygrywa w pięknym stylu i to się liczy dla mnie i dla Was tez powinno. BRAWO PANIE HIGGINS TAK TRZYMAC

Sprzedawczyk Kuba (2011-04-27 10:56:33)

Nienawidzę sprzedawczyka :D. Cóż zepsuł sobie reputacje wzór cnót :P

:) river (2011-04-26 23:09:17)

Tak patrzac na tych snokerzystow brakuje jednego Paula Huntera

hmm ronnimistrz (2011-02-25 19:41:45)

nie ma talentu jak roni natomiast o wiele wiecej w zyciu przepracowal lecz ogolnie raczej nie przepadam za nim !!!

czarodziej fotek (2011-02-21 18:13:59)

najlepszy złodziej frejmów wśród wszystkich snnokerzystów w historii!

Świetny Julia (2011-02-21 15:53:19)

Jest bardzo dobry w snookera.

Przystojniak Julia (2011-02-21 15:52:33)

John jest przystojny...O tak :) Dziewczyny,co o nim uważacie?

Świetny Snookerzysta (2011-01-26 13:11:44)

Jeden z najlepszych snookerzystów jakich widziałem.

sdf sebastian19871@op.pl (2011-01-25 14:44:41)

wie ktos jak gral dzisiaj higgins z m.kingiem?

Ika Ika (2010-12-08 22:40:57)

dlaczego nikt z redakcji nie aktualizuje informacji o snookerzystach

Czemu? WGJ (2010-11-03 17:08:51)

Skoro to była tylko wina Higginsa o której federacja nic nie wiedziała - to czemu wycofali się z prawie wszystkich zarzutów????

cienki mylife 099 (2010-10-01 20:57:44)

nawet dosc taki ziomek ale ja mysle ze sa lepsi np. moze jak pudzian sie wezmie za snookera to prewnie dojdzie do mistrza swiata ;d;d hah wedlug niego oczywiscie tak samo mowil ze bedzie mistrzem swiata w mma a nigdy nim tak naprawde nie bedzie ;p

Higgins - korupcja Darnok (2010-06-02 21:51:02)

Wszystko o korupcji Higginsa! http://www.sportfan.pl/artykul/17188/legenda-sportu-zlapana-na-korupcji-za-300-tys-euro-mial lub film video z YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=XXbWxG6oePI

podobno sprzedawał mecze!!! Michał (2010-05-02 21:30:52)

to tragedia dla Niego i dla całego sportu. Został zawieszony przez federacje, za ustawianie freme'ów w całym sezonie. Na wp sobie poczytajcie, albo na gazeta.pl

Robertson i Gould :D cywek (2010-04-24 21:01:33)

Neil Robertson i Martin Gould to są wzory do naśladowania... no i oczywiście Ronnie

Klasa sama dla siebie Rex87 (2010-02-06 22:17:27)

Dotychczas za wzór do naśladowania wśród sportowców uważałem Johna Terry'ego i Higginsa. Niestety jak JT udowodnił ostatnio, ideałem z pewnością nie jest. Dobrze więc, że są tacy ludzie jak Higgins, którym woda sodowa nie uderza do głowy, gdy tylko na konto wpadnie im nieco grosza.

he he beata (2010-02-06 15:50:06)

to ostanie zwyciestwo powinien dedykowac tym co mowili dwa lata temu, ze juz nic nie osiagnie w tej grze :P

Ciekawe, dlaczego się tak oblizuje? Aborygen z Teksasu (2010-01-31 17:59:42)

Czasami jak Higgins zastanawia się nad kolejnym uderzeniem to wystawia język, jakby oblizywał się (było to widoczne na przykład podczas Welsh Open 2010 w półfinale z O'Sullivanem). Bardzo mnie to bawi.

jest super lubie jak gra knot91 (2009-12-18 21:06:24)

masz wene w tym sporcie koleś

W zakładce snookerzyści brakuje kilku czołowych graczy... ronniek (2009-09-15 11:49:01)

np. Liang'a Wenbo czy Judd'a Trump'a, przydalby sie update ;-)

zdjęcia MF (2009-05-09 19:35:03)

Jak chcecie zobaczyć zdjęcia to większość jest na: http://www.worldsnooker.com/player_list(1).htm i http://www.worldsnooker.com/player_list(2).htm

Gratulacje John seVen (2009-05-04 23:04:11)

no i po raz 3 wygral :D i dogonil tym samym roniego.

John Higgins szumi (2009-05-04 22:05:54)

toś się gościu niżej popisał :)

Higgins tomek (2009-05-03 14:23:36)

Za niedługo rzuci snookera. Przecież w ciągu ostatnich dwóch lat z 1 miejsca w rankingu spadł na 5. On w snookerze już nic nie osiągnie. Jest 100 razy gorszy od Ronniego. Do domu stary wyjadaczu!

dajcie spokój z tymi klubami gjetovsky (2009-04-30 00:33:38)

a ja lubię Higginsa i spagetti bolognese... dajcie spokój z tymi komentarzami co kto lubi poza ... to jest serwis snookerowy

połączenie gangsta i pizemo michał F. (2009-04-07 19:20:06)

a ja lubię Ronniego i Juventus The best Ronnie i the best Juventus

higinsio jaras (2009-02-23 15:14:28)

Łączysz wszystko, masz rodzinę i grasz super

UK Beverley (2008-12-20 02:32:50)

Oglądam snookera w UK. Nie miałam pojęcia, że w Polsce ktokolwiek wie, co to jest ;-)) Nigdy nie widziałam zawodów w TV... Pozdrawiam wszystkich!

;P gangsta (2008-11-06 13:21:01)

a ja wole Ronnie O`Sullivana i Inter :D FORZA INTER!!!!!!FORZA RONNIE

zupełnie jak ja przemo (2008-10-24 14:50:55)

ja też uwilbiam johna i juventus. Forza Juve!!!!!!!Forza john!!!!!!!!!!!!!!!!

:) Rosemary Greenwood (2008-10-22 15:50:49)

Jasiek jest najlepszy. Jest moim snookerowym Juventusem :)

John Kubik (2008-06-30 13:15:20)

Nie przepadam za nim, ale pojedynki z O Sullivanem w turnieju Masters pierwsza klasa. Pozdrawiam fanów snookera.

Pokazuje jak się stacza. happysad (2008-05-11 01:55:36)

To już bedzie koniec kariery Higginsa. W wieku Davis'a będzie od niego 100 razy gorszy, a zresztą rzuci ten sport już niedługo. Nie wiem jakim cudem wygrał mistrzostwa rok temu, ale wiem, że to był ostatni raz :) O'sullivan jest ikoną tego sportu.

snooker flaber (2008-03-07 19:05:43)

i tak niema szans z O'Sulivanem

higgins Maciek (2008-02-16 19:11:39)

mój ulubiony zawodnik tylko w welsh open mu nie poszlo

szkoda... nokryd (2008-02-15 14:11:20)

Bardzo dobry zawodnik , ale kiedy sie denerwuje ...obgryza paznokcie !!! TFU !

Mistrz Świata michi (2007-12-15 20:44:19)

Prawdę mówiąc ściskałem kciuki w fianale MŚ za Marka Selby'ego, ale wygrał lepszy. Mimo to John Higgins jest zawodnikiem którego lubię. Ale gratuluję Higginsowi. Może jeszcze raz dojdzie do finału. Pozdrawiam Michi.

sweet n@t@li@-SNOOKER (2007-12-11 14:23:41)

jestem na prawdę wielką fanką snookera =D a o Johnie Higginsie już nie wspomnę!!! =D mam pewną propozycję: niech ktoś zacznie redagować gazetę poświęconą snookerowi. Jeżeli nikomu nie uda się tego dokonać, wezmę sprawę w swoje ręce. zapewniam, że ten pomysł na pewno spodoba się fanom snookera!!! spróbujcie!!!

Dwaj najlepsi Ronnie22 (2007-12-08 16:05:49)

Moim zdaniem Higgins jest naprawdę dobrym zawodnikiem, lecz moim faworytem jest Ronnie O'Sullivan ;]

super buseł004 (2007-11-02 16:12:01)

higgins to jest najlepszy snookerzysta na świecie

. Mikeska (2007-09-28 18:46:37)

Uwielbiam Johna, ale to chyba Paul Hunter, powinien być pierwszy!

Chyba najbardziej systematyczny zawodnik na świecie perszing (2007-08-23 11:36:36)

Nie notuje wielkich wpadek w turniejach (choć wyjątkiem jest sezon 2006/2007). Jest do tego idealnym snookerzystą (bardzo dobra gra taktyczna i ofensywna). Jednak według mnie za mało osiągnął jak na "idealnego" snookerzystę. Miał 3 stracone sezony (w których mógł wygrać niejeden turniej) spowodowanych narodzinami swoich dzieci. Powinien zdominować snookera, ale tak się nie stało.

John Higgins Chris Onion (2007-08-15 14:25:49)

John Higgins jest fantastyczny i genialny, dlatego wygrał finał MŚ. On jest po prostu najlepszy.

Hehe perszing (2007-08-12 16:47:28)

Jasne ;). A tak serio to oczywiście, że nie.

ojciec i syn o'bogus (2007-08-09 15:03:39)

a Higginson jest synem Higginsa?

Do kowawl9 as 11 (2007-05-18 23:28:03)

Mark Williams też do nich dołączy. Musi tylko wygrać 2 turnieje i po sprawie :D.

ronnie and jonh kowalw9 (2007-05-17 18:05:55)

są w tym samym wieku, rozpoczeli kariere w tym samym roku mają tyle samych zwycięstw rankingowych i obydwaj dwa razy byli mistrzami śwaita jak dla mnie są najlepsi na świeci pozdro

Adres DD16 (2007-05-13 15:29:02)

słuchajcie, ma ktoś może jego adres w Szkocji? - jest genialny :D:D

On jest najlepszy! PerEz (2007-05-10 09:44:59)

Jak wygrał mistrzostwa świata to cieszyłem się jak dziecko!!! :-)

No właśnie as 11 (2007-05-09 15:18:02)

Do tego A. Higgins jest irlandczykiem północnym, a J. Higgins junior jest szkotem.

Alex anonim (2007-05-08 22:43:51)

Alex Higgins to nie jest tata Johna. Oni mają tylko takie same nazwiska. Jego ojcem jest John Higgins Senior.

Zgodnie z zapowiedzią Higginsa po finale... JPS (2007-05-08 21:34:19)

...trzymam kciuki za tytuły mistrzowskie numer 3, 4, 5... Powodzenia:)

Tamten rok as 11 (2007-05-07 14:11:38)

W rok temu finał był na marnym poziomie, ale tamten finał miał coś w sobie. Chodzi tu o zaciętość. Być może wynik nie mówi nam o zaciętości (18-14), ale ten powrót Ebdona - świetne. Fajnie by było, gdyby Selby powrócił do meczu. Wtedy finał będzie naprawde świetnym widowiskiem. Nie chcę przez to powiedzieć, że chcę, żeby Selby wygrał, ale chcę tego, żebyśmy oglądali walkę do samego końca. Tak swoją drogą ciekawe co Selby pokaże w tej i być może następnej sesji. Niech w tych mistrzostwach zabrzmi: "Final frame" powiedziane przez sędziego Wiliams'a.

Higgins w finale alatriel (2007-05-07 12:41:38)

Niektórzy mówią, że finał nudny i rozczarowujący - niech sobie przypomną zeszły rok... Jeśli finał rozczarowuje, to nie po stronie Johna leży wina - on robi swoje, niech się Selby weźmie w garść.

Jsteś cool Kapi99 (2007-05-06 18:04:36)

Jest najlepszym snookerzystom na całym świecie John jest zajefajny.

! lolek (2007-05-06 15:58:55)

super. to jest moj ulubiony snookerzysta kocham gdy grasz ;] !!

Liczę na Niego! Agusia (2007-05-05 21:26:28)

Jesteś super strasznie się bojęęę gdy grasz. :) Wygraj!

Super Dziubuś (2007-05-05 17:19:12)

John to świetny snookerzysta i przystojny facet:) Pasowałby do mnie:) Wierzę, że wygra World Champ!

;d;d lionel (2007-04-30 22:19:52)

Higgins jest dobry ale najlepszy i tak jest O'Sullivan. Rozwala każdego nawet takiego johna

Higgins mistrzem Marios (2007-04-30 11:09:41)

Mistrzostwa świata są jego.

W MŚ 2007 będzie super!! Bańka (2007-04-12 13:32:12)

Lubię tego zawodnika, a kiedyś był moim ulubionym. Albo mi się tak tylko wydaje, albo John naprawdę ostatnio się opuścił w grze. Przegrywa coraz częściej, ale coś mi podpowiada, że MŚ będzie naprawdę dobrze grał. Liczę na niego!

Hmmm coriolis (2007-04-01 14:23:40)

Nie wiem po co Higgins'owi charakter po tacie, skoro on się nigdy snookerem nie zajmował :)

Dzięki niemu wiem, co to jest snooker as 11 (2007-04-01 13:26:12)

Dokładnie! W LG Cup w 2003 roku wbił maksymalnego brejka. Potem awansował do finału. Przegrał tam niestety z Mark Williams'em 5-9. Był to mój pierwszy mecz jaki oglądąłem prawie w całości. Bardzo mnie wtedy zaciekawiła ta gra. Potem to samo powtórzył w UK Championship. Też wbił tam maksa. Pamiętam, że wtedy po powrocie do stołu miał na policzku ślad po szmince :D. Potem przyszedł czas na The Masters. Tam Hunter zrobił coś, co się nie da opisać. Przegrywał 2-7 z O'Sullivan'em, ale wygrał 10-9. Wtedy zacząłem nie lubić tą grę, ale wręcz ją kochać. Tylko szkoda mi było White'a, który przegrał w 1\2 finału z Ronnie'm 4-6. W pamięci zachował mi się jeszcze turniej Players Championship. White pokazał klasę. Po 12 latach wygrał turniej (w finale wygrał z Hunter'em 9-7). Piękne. Na MŚ przeżyłem rozczarowanie, ale i tak nadal kocham ten sport.

??? as 11 (2007-04-01 12:55:22)

Mi się wydaje, że Alex Higgins nie jest ojcem John Higgins'a. To po prostu zbieżność nazwisk (tak słyszałem).

Wole Alexa;] orator (2007-03-30 23:52:45)

Alex był lepszym zawodnikiem ;] rozrywkowym i szalonym;] a młody Higgins taki średniawy:] szkoda ze charakteru po tacie nie odziedziczył;] pozdrawiam

To dobry snookerer, ale... as 11 (2007-03-07 16:53:19)

... ostatnio ma jakieś załamanie formy. Odpada w pierwszych rundach i to w dodatku w kiepskim stylu (nie jak Anthony Hamilton, który przegrywa w pierwszych swych meczach mimo ładnej dla oka gry). Nie wiem czym to jest spowodowane. Chciałbym go zobaczyć w dobrej formie.

fan higginsa Matejhiggins (2007-03-01 18:48:26)

kocham higginsa! Chce go spotkać natychmiast!!!!!!

jest najlepszy!! michalina (2007-02-27 18:02:17)

po prostu de best;)

komentarz Yukasz (2007-02-21 23:17:16)

ja mam szacunek dla kazdego snookerzysty ale faworyta juz mam on nim nie jest+

HIGGINS GREYHOUND (2007-02-11 13:14:09)

Szczerze nie lubię tego faceta, ale muszę przyznać,że jest jednym z najlepszych snookerzystów na globie. Byłem w szoku jak zrobił cztery setki z rzędu w meczu z Ronnie'm i tym samym ustanowił rekord, a nawet dwa(ponad 400p. bez odpowiedzi przeciwnika). Ronnie wtedy siedział jak zbity pies,aż było żal patrzeć. Reasumując mam dla niego wielki szacunek.

ok aneczka (2007-02-07 18:54:51)

berdzo lubie johna, jest wporzo. bo boju.

daria :) (2007-02-01 16:24:31)

ja tez go bardzo lubie :)

Higgins jest wielki KubAxx (2007-01-27 21:14:50)

John Higgins jest moim ulubionym snookerzystą, zawsze mu kibicuję i życzę mu wygranej w mistrzostwach świata.

Dawaj Higgins gigus23 (2007-01-16 14:10:16)

Jestem jego fanem co z tego ze ciagle wyglada na niewyspanego??:P

a michalina (2007-01-15 17:52:49)

ja go bardzo lubie :)

Będę szczery - nienawidzę go...;/ don_goralesco (2006-12-23 23:13:36)

Dla mnie Szkot ma więcej szczęścia niż przemyślanej gry w swojej karierze i nie ma dla niego miejsca na mojej liście...

Brakuje przydomka "Maximum Man" kallafiorr (2006-12-17 18:46:42)

.

lubie go mickalena (2006-12-16 00:01:53)

a w UK championship 2006 mial na prawdę dobra forme:):):)))